Google rozpoczęło 28 października 2026 roku wdrażanie ulepszenia autouzupełniania w Chrome, które wykracza poza imiona, adresy i dane płatnicze. Według 9to5Google, Chrome może teraz korzystać z Gemini z funkcją Personal Intelligence, by pobierać szczegóły bezpośrednio z Gmaila podczas wypełniania formularzy online - m.in. numery zamówień, informacje o przesyłkach i rezerwacje lotów. Gdy sugestia jest dostępna, lista autouzupełniania pokazuje etykietę „Suggested by Gemini”. Funkcja startuje w Stanach Zjednoczonych, działa na Androidzie, iOS i komputerach i dotyczy użytkowników korzystających z Gemini w Chrome z włączonym Personal Intelligence. Z doniesień nie wynika, jaki model Gemini stoi za funkcją ani kiedy wdrożenie zostanie zakończone.
Iran MSZ potępił, jak to określił, wrogie i bezprawne działania rządu Wielkiej Brytanii i ogłosił środki odwetowe. Na mocy decyzji Najwyższej Rady Bezpieczeństwa Narodowego MI6 został sklasyfikowany jako "wroga grupa" zgodnie z prawem irańskim o zaostrzeniu kar za szpiegostwo i współpracę z reżimem izraelskim i państwami wrogimi, a Royal Navy oraz Royal Air Force zostały uznane za organizacje terrorystyczne w ramach prawa o wzajemnych działaniach wobec decyzji USA, które uznały IRGC za organizację terrorystyczną. Teheran wskazuje jako powód m.in. udostępnianie przez Wielką Brytanię baz, obiektów i wsparcia logistycznego w amerykańsko-izraelskiej wojnie przeciwko Iranowi oraz objęcie IRGC ustawą o zagrożeniach państwa z 13 lipca 2026 r. MSZ podkreślił, że środki weszły w życie w dniu publikacji oświadczenia, 1 listopada, i że odpowiedzialność za ich skutki ponosi rząd brytyjski.
Prezydent Donald Trump w sobotę publicznie poparł szefa Nvidii Jensena Huanga, nazywając go "genialnym" i zapowiadając, że administracja USA przyjrzy się sprawie "bardzo dokładnie". Trump zadeklarował, że ceni Huanga i chciałby zachować go jako doradcę ds. polityki AI, dopóki nie pojawią się dowody na coś przeciwnego, choć przyznał, że to bardzo złożona kwestia. Chiny odrzuciły doniesienia jako "bezpodstawne spekulacje". Tło: The New York Times podał, że amerykańskie służby wywiadowcze uznały, iż chiński menedżer powiązany z firmą prowadzącą centra danych w Singapurze, mający kontakty z Huangiem, przekazywał informacje do Pekinu.
Wpływ na rynek: ↓ NVDA - NYT: chiński menedżer powiązany z Huangiem miał przekazywać informacje Pekinowi, USA zapowiadają sprawdzenie
Koncerty zaplanowane na 31 października w Quarterback Immobilien Arena w Lipsku oraz na 1 listopada w Sporthalle w Hamburgu zostały przesunięte z powodu nagłego incydentu medycznego wokalisty Iana Gillana, który według komunikatu zespołu przebywa obecnie w szpitalu. Deep Purple potwierdzili hospitalizację w mediach społecznościowych, nie podając jednak szczegółów dotyczących stanu zdrowia artysty ani przyczyny zdarzenia. Zespół przeprosił za krótkie wyprzedzenie informacji i zapowiedział poszukiwanie terminów zastępczych dla obu miast. Bilety zakupione na pierwotne daty zachowują ważność na nowe terminy, które na razie nie zostały ogłoszone. Kolejne niemieckie koncerty trasy „SPLAT!” nadal figurują w oficjalnym kalendarzu, a ich ewentualna zmiana zależy od dalszego przebiegu sytuacji zdrowotnej Gillana.
Norweski koncern Kongsberg podpisał z południowokoreańskim Hyundai Rotem, odpowiedzialnym za produkcję czołgów K2, umowę na dostawę zdalnie sterowanych stanowisk uzbrojenia PROTECTOR RS4 o wartości około 700 mln koron norweskich, czyli ok. 280 mln zł. Systemy trafią nie tylko na czołgi podstawowe K2PL, ale też na wozy zabezpieczenia technicznego ARV i bojowe pojazdy inżynieryjne CEV. Pierwsze egzemplarze mają zostać przekazane Hyundai Rotem wiosną 2027 r. w celu integracji z pojazdami. Kontrakt obejmuje części zamienne, szkolenia i wsparcie techniczne, natomiast nie podano liczby zamówionych modułów ani szczegółowej konfiguracji uzbrojenia dla Polski. Kluczową zaletą rozwiązania jest możliwość prowadzenia ognia z wnętrza pojazdu, bez wychylania się załogi przez właz, co ogranicza ryzyko trafienia odłamkami i ostrzałem. Umowa jest istotnym elementem szerszego programu modernizacji wojsk pancernych, w tym przygotowań do montażu polskiej wersji K2 w Gliwicach.
Rosyjscy śledczy z Komitetu Śledczego wszczęli sprawę karną z zarzutem terroryzmu po ataku na obiekt przemysłowy i infrastrukturę cywilną w obwodzie niżnonowogrodzkim, którego sprawcą ma być strona ukraińska. Gubernator regionu poinformował wcześniej, że nazwany ogólnie obiekt poniósł znaczne uszkodzenia po zmasowanym ataku dronów. Region jest domem dla rafinerii NORSI, jednej z największych w Rosji, choć źródło nie łączy wprost tego zdarzenia z tym zakładem.
Polska posiada według PIG-PIB niemal 3,5 mld ton rudy, zawierającej 55,35 mln ton czystej miedzi oraz ok. 163 tys. ton srebra. Obecnie eksploatowane złoża KGHM wykorzystują zaledwie ok. 41 proc. tych zasobów, a reszta leży w złożach niezagospodarowanych lub na dużych głębokościach, gdzie wydobycie jest technicznie i ekonomicznie trudniejsze, a jego koszty środowiskowe znaczne. Średnia głębokość eksploatacji w KGHM sięga już ok. 1000 m, co oznacza wysokie temperatury i rosnące wyzwania. Popyt rośnie za sprawą elektryfikacji: S&P Global prognozuje wzrost globalnego zapotrzebowania z 28 mln ton w 2025 r. do 42 mln ton w 2040 r., a sieci elektroenergetyczne w samej UE mają potrzebować 6,2 mln ton miedzi w 2035 r. wobec 4,1 mln ton w 2023 r.
Wpływ na rynek: ↑ KGHM - S&P Global prognozuje wzrost globalnego popytu na miedź z 28 mln ton w 2025 r. do 42 mln ton w 2040 r.
Projekt JASPER (Jamming/Spoofing Event Recognition System) powstaje w Niemczech z udziałem producenta awioniki f.u.n.k.e. AVIONICS oraz Niemieckiego Centrum Lotnictwa i Kosmonautyki DLR, przy wsparciu programu NAVISP Europejskiej Agencji Kosmicznej. System ma wykrywać dwa rodzaje zakłóceń: jamming, czyli zagłuszanie słabego sygnału satelitarnego silniejszymi transmisjami, oraz znacznie bardziej podstępny spoofing, w którym odbiornik otrzymuje wiarygodnie wyglądający, lecz fałszywy sygnał nawigacyjny. Urządzenie ma działać jako dodatkowe wyposażenie kokpitu, bez konieczności przebudowy pokładowej elektroniki; początkowo projekt dotyczy Airbusa A320, a ostrzeżenia mają trafiać do pilotów przez Electronic Flight Bag. Wyniki pierwszego etapu prac zaprezentowano 22 października. Zjawisko ma związek z rosyjskimi zakłóceniami nawigacji satelitarnej nad Bałtykiem, gdzie urządzenia potrafią pokazywać pozycję oddaloną o setki kilometrów.
Państwa członkowskie UE ograniczają zakres dwóch projektów mających ułatwić życie europejskim startupom: funduszu Scaleup Europe Fund oraz tzw. 28. reżimu (EU Inc), czyli jednolitego systemu zakładania i prowadzenia firm w całej Unii. Problem zaczyna się od finansowania: według OECD inwestycje venture capital stanowiły w minionej dekadzie 0,5-1 proc. PKB w USA, podczas gdy w największych gospodarkach UE było to najwyżej 0,1 proc., a nawet w najlepszych Szwecji i Holandii - najwyżej 0,2 proc. Bruksela zasiliła Scaleup Europe Fund kwotą 1 mld euro, zarządzanym przez szwedzką firmę EQT, z celem zebrania łącznie 5 mld euro - to jednak niewiele wobec potrzeb firm z obszaru chmury, AI i robotyki. Drugą przeszkodą jest rozdrobnienie rynku: 27 krajowych systemów prawa spółek, upadłościowego, podatkowego i pracy utrudnia skalowanie biznesu. Komisja Europejska przedstawiła projekt EU Inc w marcu, ale państwa członkowskie ograniczyły jego zakres, a europejski kapitał często trafia do amerykańskich funduszy VC, co wiąże się z presją na rejestrowanie spółek w USA.
Binance poinformowała, że odtworzyła już 90% skradzionych aktywów, kupując nowe tokeny za środki firmy, a pozostałe 10% zamierza pokryć w przyszłości, choć część tych tokenów jest mniej płynna i ich zakup może potrwać dłużej. Według FBI za atakiem stoi północnokoreańska jednostka TraderTraitor, a funkcjonariusze zaobserwowali, jak skradzione środki są konwertowane na ethereum; agencja spodziewa się dalszego prania tych aktywów. Giełda wskazała, że na pokrycie strat wydzieliła około 6,34 mld USD, korzystając z części funduszu SAFU o wartości 1 mld USD, funduszu ubezpieczeniowego dla kontraktów terminowych oraz własnego skarbca. Binance zapowiedziała też nowy snapshot aktywów na platformie, pozwalający użytkownikom zweryfikować pokrycie w stosunku co najmniej 1:1 dla dziesięciu wymienionych tokenów.
Wpływ na rynek: ↓ Ethereum - sprawcy wymieniają skradzione środki na ethereum, a FBI spodziewa się dalszego prania aktywów
Federalne Biuro Śledcze oficjalnie przypisało Korei Północnej odpowiedzialność za czwartkowy cyberatak na Binance, w wyniku którego skradziono ponad 6 mld USD, czyli największą kradzież kryptowalut w historii. Według FBI sprawcy z grupy TraderTraitor próbują wyprać skradzione aktywa, wymieniając je na ethereum, a biuro spodziewa się kolejnych etapów prania i wezwało firmy z branży do blokowania transakcji z podanymi adresami. Binance poinformowało, że odtworzyło 90 proc. skradzionych aktywów z własnych środków i funduszy rezerwowych, zapewnia, że użytkownicy nie poniosą strat, i zapowiada wznowienie wstrzymanych wypłat. Prezydent Donald Trump stwierdził, że władze wciąż zbierają informacje, a jeśli okaże się, że za atakiem stoi Pjongjang, Waszyngton podejmie z nim rozmowy. Tego samego dnia firma TRM Labs powiązała atak z hakerami z Korei Północnej.
Wpływ na rynek: ↓ Ethereum - sprawcy wymieniają skradzione aktywa na ethereum, FBI spodziewa się kolejnych etapów prania
Binance poinformował, że pokrył już 90 proc. skradzionych aktywów o wartości 6,3 mld USD (ok. 4,7 mld GBP), a pozostałe 10 proc. może zająć więcej czasu, bo trzeba je pozyskać w wymaganych ilościach. Giełda zadeklarowała pokrycie całości strat z własnych środków, a do uzupełnienia aktywów wykorzystano różne fundusze i własny skarbiec, obejmując bitcoin, ether, Tether oraz siedem innych popularnych kryptowalut. Stany Zjednoczone, a konkretnie FBI, przypisały odpowiedzialność za włamanie Korei Północnej; dwie firmy analityczne wskazują grupę Lazarus (znaną też jako TraderTraitor). Następnym celem giełdy jest wznowienie wypłat dla użytkowników, zaplanowane na niedzielę 1 listopada. Rano giełda zamroziła około 3 mld USD skradzionych środków, a włamanie do laptopa jednego z inżynierów okazało się tylko początkiem, bo później wykryto dodatkowe punkty włamania.
Wpływ na rynek: ↑ Bitcoin - Binance pokrył 90 proc. skradzionych aktywów z własnych środków, co łagodzi skutki włamania
Po ogłoszeniu, że zespół techniczny celuje w wznowienie wypłat w ciągu około 34 godzin, Binance podaje teraz konkretny termin: pierwsza faza wypłat ma ruszyć 1 listopada w godzinach 15:00-18:00 czasu koreańskiego. Giełda przeprowadza przegląd bezpieczeństwa i sprawdza gotowość operacyjną, a poszczególne funkcje będą uruchamiane sekwencyjnie, zaczynając od tych uznanych za bezpieczne. Wpłaty, na które atak nie miał wpływu, działają normalnie, a Binance zapewnia, że aktywa klientów są bezpieczne i to giełda pokryje straty z tytułu skradzionych środków. Wcześniej zawieszenie wypłat zostało wymuszone przez poważne włamanie.
Wpływ na rynek: ↑ Bitcoin - Binance wznawia wypłaty etapami od 1 listopada, co zdejmuje blokadę wypłat po włamaniu
Współzałożyciel Binance Changpeng Zhao podziękował agencjom FBI, Secret Service i IRS za pomoc w sprawie kradzieży z giełdy, w tym za śledzenie i zamrażanie aktywów. Zhao uważa, że działania tych służb są jednym z ważnych powodów, dla których Bitcoin nie spadł dalej. Wcześniej FBI wskazało Koreę Północną jako odpowiedzialną za kradzież ponad 6 mld dolarów w wirtualnych aktywach z Binance; według śledczych sprawcy wymieniali skradzione środki głównie na ETH.
Wpływ na rynek: ↑ Bitcoin - Zhao uważa, że działania FBI, Secret Service i IRS sprawiły, że Bitcoin nie spadł dalej po włamaniu do Binance
Binance, największa giełda kryptowalut na świecie, poinformowała w niedzielę, że między 06:00 a 15:30 GMT 1 listopada odnotowała netto odpływ około 3,64 mld USD po wznowieniu wypłat. Odpływ stanowi 2,1% jej łącznych aktywów pod zarządzaniem, wynoszących 171 mld USD. W tym czasie giełda obsłużyła wypłaty na kwotę ponad 4,64 mld USD oraz wpłaty na 1,01 mld USD. Binance podkreśliła, że wolumen wypłat spada i stabilizuje się zgodnie z oczekiwaniami, podczas gdy wpłaty pozostają znaczące.
Wpływ na rynek: ↓ Bitcoin - odpływ netto 3,64 mld USD z Binance po wznowieniu wypłat
Lumaril, który tworzy oprogramowanie AI optymalizujące produkcję przemysłową poprzez podpinanie się pod istniejące systemy sterowania fabryk, pozyskał 66 mln USD w rundzie Series A przy wycenie 400 mln USD. Według The Wall Street Journal, którego nagłówek i streszczenie cytujemy za Techmeme, runda została ogłoszona 1 listopada. Nowe środki stanowią 16,5% deklarowanej wyceny, co wynika z prostego przeliczenia. Dwaj współzałożyciele firmy figurują na stronie spółki jako twórcy Palantir Foundry, platformy danych Palantira. Lux Capital wymienia Lumaril w swoim portfolio i opisuje go jako platformę wprowadzającą generatywne AI do dużych systemów przemysłowych. Firma deklaruje, że jej produkt uczy się, jak najlepiej działa każda fabryka, i w sposób ciągły optymalizuje produkcję pod kątem przepustowości, wydajności i niezawodności, a nie wymaga wymiany maszyn.
DeepSeek wypuścił w otwartym kodzie prototyp „Super-agent”, bardziej autonomicznego agenta do kodowania, którego zadaniem jest konkurowanie z popularnym Claude Code firmy Anthropic. Agent potrafi proaktywnie monitorować czaty grupowe programistów pod kątem zgłoszeń dotyczących problemów z kodem i proponować rozwiązania bez wezwania. Zespół DeepSeek Harness ogłosił premierę 31 października w poście na WeChat, a w instrukcji na GitHub podkreślił, że celem jest jak najmniejsze angażowanie uwagi człowieka przy jednoczesnym maksymalizowaniu wartości. Zespół powstał wcześniej w 2026 roku, by budować agentów AI zdolnych przejmować usługi kodowania oferowane przez czołowe amerykańskie laboratoria. Wyścig chińskich i amerykańskich firm o coraz bardziej zaawansowane, a zarazem tańsze narzędzia AI przenosi się z chatbotów na agentów automatyzujących pracę programistów i specjalistów biznesowych. DeepSeek zebrał przy tym około 100 mld juanów (ok. 19,2 mld dolarów singapurskich) w ostatniej rundzie finansowania, jednej z największych w historii Chin, przed planowaną IPO.
Protesty ogarnęły Niemcy w Halloween: w sobotę na ulicach kilku miast, m.in. w Berlinie, Frankfurcie, Kolonii i Monachium, demonstrowało według organizatorów około 120 tys. osób. Ruch młodzieżowy "Gen Z regelt" protestował przeciwko wysokim kosztom życia, niedofinansowanym szkołom i uczelniom, kwestiom środowiskowym oraz możliwemu ponownemu wprowadzeniu obowiązkowej służby wojskowej. Demonstracje w Berlinie przebiegały spokojnie, natomiast w Kolonii i Hamburgu policja użyła armatek wodnych i oddziałów prewencji - w Kolonii po odpaleniu fajerwerek, w Hamburgu po podpaleniu barier i atakach na ratowników. We Frankfurcie w stronę służb rzucano koktajle Mołotowa, wybito witryny sklepów, zamknięto fragment ulicy handlowej Zeil, a jedną osobę aresztowano. Protesty są częścią szerszej fali niepokojów w Europie, w tym rozruchów i grabieży we Francji, gdzie w sobotę odbyła się też trzecia tura demonstracji ruchu Żółtych Kamizelek.
W sobotę wieczorem, po pokojowych protestach, w Niemczech doszło do gwałtownych zamieszek, a w centrum Frankfurtu grabieżcy łupili sklepy. Według danych władz we Frankfurcie, Monachium i Berlinie w demonstracjach uczestniczyło do 18 tys. osób, czyli około połowy szacunków organizatorów, a minister spraw wewnętrznych Hesji ocenił, że w proteście we Frankfurcie wzięło udział około 100 zidentyfikowanych lewicowych ekstremistów. Starcia z policją miały miejsce także w Berlinie, Hamburgu i Kolonii, gdzie funkcjonariusze użyli armatek wodnych wobec demonstrantów atakujących ratowników fajerwerkami, kamieniami i butelkami. Niepokoje w Niemczech następują po młodzieżowych protestach we Francji, gdzie w sobotę demonstrowało ponad 320 tys. osób. Protesty w Niemczech organizował ruch Gen Z regelt, a w sobotę według organizatorów w kilku miastach demonstrowało około 120 tys. osób.
Po sobotnich zamieszkach, w których grabieżcy łupili sklepy we Frankfurcie, władze podały, że zatrzymano w samym mieście co najmniej 54 osoby, a ponad 100 funkcjonariuszy policji odniosło obrażenia. Zamieszki wybuchły także w Berlinie, Kolonii i Hamburgu, a protesty, prowadzone głównie przez ruch Gen Z regelt ("Gen Z przejmuje stery"), przebiegały spokojnie przez większą część dnia, zanim doszło do starć. Zamieszki wpisują się w szerszą falę protestów w Europie, napędzaną drożyzną, słabnącymi usługami publicznymi i brakiem przystępnych cen mieszkań. Rano tego samego dnia demonstracje przeciw drożyźnie w Niemczech objęły ponad 120 tys. uczestników wg organizatorów, a władze podawały liczby o połowę niższe, do 18 tys. osób w trzech miastach.
Kongres, główna partia opozycyjna w Indiach, zwołuje na niedzielę na placu Ramlila Maidan w Delhi masowy wiec, na który według zapowiedzi może przyjść nawet milion osób. Protestujący domagają się dymisji głównego komisarza wyborczego Gyanesha Kumara oraz reformy wyborczej. Demonstracja ma zacząć się około południa, a do akcji dołączają przedstawiciele sojuszu INDIA oraz grupa nacisku Cockroach Janta Party, kierowana przez młode pokolenie. Tło stanowi kontrowersyjny przegląd list wyborców, w wyniku którego z projektów rejestrów usunięto 130 mln nazwisk; komisja tłumaczy to aktualizacją danych zmarłych i osób, które zmieniły miejsce zamieszkania, a opozycja oskarża ją i rządzącą BJP o „kradzież głosów”. Policja zezwoliła na wiec pod warunkiem zakończenia go do 17:00, monitoringu terenu i zakazu marszów poza wyznaczonym miejscem, a w mieście rozmieszczono tysiące funkcjonariuszy. Rahul Gandhi określił protest jako walkę z „niszczeniem indyjskiej demokracji”.
Według Wall Street Journal Donald Trump rozmawiał z premierem Izraela Benjaminem Netanjahu, podczas gdy Waszyngton rozważa wznowienie działań militarnych przeciwko Iranowi. Doniesienia pojawiają się w okresie zbliżających się wyborów połówkowych do Kongresu w USA oraz politycznego impasu w Izraelu, co według źródła nasila przygotowania do ponownych walk. Rynki traktują tego typu informacje jako wzrost ryzyka geopolitycznego, zwłaszcza w kontekście bezpieczeństwa szlaków naftowych na Bliskim Wschodzie.
Wpływ na rynek: ↑ Ropa Brent - wznowienie działań USA przeciw Iranowi zwiększa ryzyko dla szlaków naftowych na Bliskim Wschodzie
Meta Platforms (META) opracowała prototyp humanoidalnego robota o nazwie Max we współpracy z chińskim startupem robotycznym Fourier; maszyna została złożona w około trzy miesiące. Robot ma około 1,5 m wzrostu i waży ok. 48 kg, a działa na układzie Nvidia Jetson Thor. Wyposażono go w wyświetlacz odtwarzający mimikę twarzy, wbudowane głośniki oraz pięciopalcowe dłonie zdolne chwytać drobne przedmioty. Maszynę pokazano pracownikom Meta podczas wewnętrznego szczytu robotycznego pod koniec sierpnia. Prezes Mark Zuckerberg opisuje Max jako fizyczne wcielenie modelu AI Muse, a celem jest budowa robotów zdolnych do wykonywania prac domowych. Zespół robotyczny Meta spędził blisko dwa miesiące w fabryce Fourier w Szanghaju, a prace nad wersją Max 2 ruszyły we wrześniu; ma ona mieć przeprojektowany tułów, lepsze dłonie, projektor i dodatkowe czujniki pomagające pokonywać schody. Meta zapewnia, że projekt służy badaniom wewnętrznym, nie planuje sprzedaży i nie ustalono terminu premiery. Działanie wpisuje się w szerszą ekspansję Meta w kierunku embodied AI, m.in. po majowym przejęciu startupu Assured Robot Intelligence.
Wpływ na rynek: ↑ NVDA - prototyp robota Max od Mety działa na układzie Nvidia Jetson Thor
Premier Donald Tusk zapowiada kontynuację reform wymiaru sprawiedliwości, w tym odpolitycznienie Trybunału Konstytucyjnego, mimo zarzutów o pucz ze strony prawicowej opozycji. Prezydent Karol Nawrocki, stosując weta, zablokował dotychczasowe reformy, a spór o Trybunał eskaluje. Przed budynkiem TK od trzech tygodni trwa protest zwolenników PiS i skrajnej prawicy, który w piątek doprowadził do tumultu i okresowo blokuje główne wyjście. Niemieckie media komentują sytuację krytycznie: Die Welt pisze, że aby przywrócić praworządność, Tusk musi złamać obowiązujące prawo, a Süddeutsche Zeitung pyta, do kogo należy Trybunał. Prawica zarzuca rządowi zamach na niezależność sądownictwa, a PiS, wspierane przez urzędującego prezydenta, ma według FAZ dążyć do kontroli nad TK i do rządów bez ograniczeń po wyborach parlamentarnych w przyszłym roku.
Chiński program załogowych lotów na Księżyc przyspiesza, a jego celem jest lądowanie załogi przed 2030 rokiem. Pekin rozwija własny skafander księżycowy oraz kolejne elementy infrastruktury potrzebne do takiej misji. Równolegle Chiny oficjalnie uruchomiły program budowy konstelacji satelitów w przestrzeni Ziemia-Księżyc, prowadzony we współpracy z partnerami. Zapowiedziom towarzyszy także udany dziewiczy lot nowej rakiety nośnej Długi Marsz 10B, która wyniosła ładunek satelitarny na zaplanowaną orbitę.
Badacze bezpieczeństwa wykryli nowy szczep infostealera o nazwie Volta-Autodoxer, który wykorzystuje sztuczną inteligencję do automatycznego budowania szczegółowych profili ofiar. Malware nie ogranicza się do kradzieży haseł i danych kart płatniczych - łączy fragmenty danych z logów czatów Discord, historii przeglądania i paragonów z UberEats w gotowe dossier umożliwiające doxing, nękanie, wymuszenia lub kradzież tożsamości. Według doniesień Wired, AI analizuje te fragmenty, ustalając m.in. miejsce zamieszkania ofiary, jej nawyki zakupowe i kontakty. Eliminuje to konieczność ręcznego sortowania skradzionych danych przez kupujących na czarnym rynku, co zwiększa skalę i szybkość ataków.