Do zderzenia dwóch pociągów dużych prędkości doszło w Kastylii-La Manchy w środkowej Hiszpanii. Według relacji świadków, na które powołuje się portal ABC, obrażenia odniosło wiele osób, są także ofiary śmiertelne. Liczba poszkodowanych i ofiar nie została dotąd oficjalnie potwierdzona przez służby ratunkowe ani operatora infrastruktury kolejowej. Hiszpańska sieć kolei dużych prędkości AVE jest jedną z najdłuższych w Europie, a wypadki z udziałem pociągów na tych trasach należą do rzadkości. Na miejsce zdarzenia skierowano służby ratunkowe, a okoliczności kolizji wyjaśniają odpowiednie komisje badawcze.
Do zderzenia dwóch pociągów dużych prędkości doszło w Kastylii-La Manchy w środkowej Hiszpanii. Według relacji świadków, na które powołuje się portal ABC, obrażenia odniosło wiele osób, są także ofiary śmiertelne. Liczba poszkodowanych i ofiar nie została dotąd oficjalnie potwierdzona przez służby ratunkowe ani operatora infrastruktury kolejowej. Hiszpańska sieć kolei dużych prędkości AVE jest jedną z najdłuższych w Europie, a wypadki z udziałem pociągów na tych trasach należą do rzadkości. Na miejsce zdarzenia skierowano służby ratunkowe, a okoliczności kolizji wyjaśniają odpowiednie komisje badawcze.
Co najmniej 10 osób zginęło w zderzeniu pociągów na 118. kilometrze trasy dużych prędkości między miejscowościami Mora, Orgaz i Urda w prowincji Toledo. Uczestniczyły w nim składy przewoźników Renfe oraz Iryo, obsługujące połączenie Madryt-Sewilla. Według wstępnych ustaleń agencji EFE pociąg Renfe uderzył od tyłu w skład Iryo, co doprowadziło do wykolejenia kilku wagonów; część spadła z nasypu. Premier Pedro Sanchez określił zdarzenie jako poważny wypadek kolejowy. Ruch na linii Madryt-Andaluzja został wstrzymany, na miejsce skierowano służby ratunkowe i pracowników Adif, w tym trzy helikoptery medyczne. Wcześniej w Kastylii-La Manchy doszło do zderzenia dwóch pociągów dużych prędkości, a relacje świadków mówiły o wielu rannych i ofiarach śmiertelnych.
Liczba ofiar śmiertelnych zderzenia pociągów dużych prędkości w prowincji Toledo wzrosła do co najmniej 46 osób - taką informację podał portal ABC, powołując się na służby. To jedna z najtragiczniejszych katastrof kolejowych w historii Hiszpanii, a liczba ofiar może jeszcze wzrosnąć. Na miejscu trwa akcja ratunkowa. Władze badają przyczyny zderzenia dwóch składów wysokich prędkości na trasie obsługiwanej przez hiszpańskiego operatora kolei. Wcześniej informowano o co najmniej 10 ofiarach śmiertelnych po tym, jak pociąg Renfe uderzył od tyłu w skład Iryo na 118. kilometrze trasy między miejscowościami Mora, Orgaz i Urda, a kilka wagonów wykoleiło się i spadło z nasypu.
Bilans ofiar wzrósł do co najmniej 64 zabitych, a śledczy badają dwie główne hipotezy: awarię systemu bezpieczeństwa oraz rażący błąd ludzki. Według ustaleń dziennika "El Pais" kontroler ruchu, zamiast wdrożyć procedurę ostrożnościową, zezwolił maszyniście AVE na kontynuowanie jazdy z pełną prędkością wprost na zablokowany tor. Doszło do tego w prowincji Toledo, gdzie pociąg AVE jadący z normalną prędkością uderzył w unieruchomiony na torach skład. Sprawa dotyczy bezpieczeństwa infrastruktury kolejowej w Hiszpanii, która dysponuje jednym z największych w Europie systemów kolei dużych prędkości. Do zdarzenia doszło na 118. kilometrze trasy dużych prędkości między miejscowościami Mora, Orgaz i Urda, a ruch na linii Madryt-Andaluzja został wstrzymany.
Katastrofa kolejowa w Hiszpanii pochłonęła 64 ofiary. Minister transportu Oscar Puente poinformował, że do zderzenia doszło po tym, jak jeden z pociągów otrzymał polecenie wznowienia jazdy mimo trwającej awarii technicznej, która wcześniej wstrzymała ruch wszystkich składów. Decyzję o przywróceniu ruchu, zanim system został naprawiony, podjął ośrodek sterowania ruchem. Puente określił tę decyzję jako „niewytłumaczalną” z punktu widzenia resortu. Sprawa dotyczy procedur bezpieczeństwa i odpowiedzialności centrum kontroli - minister wskazał, że to właśnie tam zapadła feralna decyzja.
Bilans ofiar wzrósł do co najmniej 68 zabitych, a minister transportu Óscar Puente ujawnił, że po awarii komputerowej 24-godzinne centrum kontroli w Madrycie podjęło "niewytłumaczalną" decyzję o wznowieniu ruchu pociągów bez ograniczeń prędkości. Do zderzenia doszło w środę tuż po 09:00 czasu lokalnego, około 140 km na południe od Madrytu, gdy pociąg Renfe jadący z Madrytu do Sewilli uderzył w tył stojącego składu prywatnego przewoźnika Iryo, który zatrzymał się z powodu awarii komputerowej. W pociągu Renfe było 397 osób, a w składzie Iryo - 147 pasażerów. Siła uderzenia była "brutalna": kilka wagonów stoczyło się po nasypie, jeden stanął w ogniu, a długi odcinek toru przebił wagon. To najkrwawsza katastrofa kolejowa w Hiszpanii od 13 lat. Wcześniej informowano o co najmniej 64 ofiarach śmiertelnych i badaniu dwóch hipotez: awarii systemu bezpieczeństwa oraz rażącego błędu ludzkiego.
Raport Deloitte „System kaucyjny 2026 - rok po starcie", przygotowany na zlecenie Związku Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego Browary Polskie, wskazuje, że polski model systemu kaucyjnego może kosztować nawet 25,2 mld zł w ciągu dekady - o blisko 10 mld zł więcej niż porównywalne systemy w innych krajach europejskich. Kluczowe różnice dotyczą opłat producenckich finansujących funkcjonowanie systemu: opłata na jednorazową butelkę PET jest w Polsce około 1,7 razy wyższa od średniej dla porównywanych rynków, a w przypadku puszki metalowej aż 7,3 razy wyższa. Według prezesa zarządu Związku Browary Polskie Mieszka Musiała polski konsument zapłaci za system prawie dwa razy więcej niż mieszkaniec Rumunii czy Słowacji. Branża apeluje o pilną nowelizację ustawy, doprecyzowanie rozliczeń i trwałe zachowanie producenckich systemów zbiórki szklanych butelek zwrotnych, gdzie poziom zwrotów przekracza 90 proc. Deloitte szacuje, że włączenie butelek zwrotnych do powszechnego modelu operatorskiego oznaczałoby dodatkowe opłaty producenckie rzędu 1,2-2 mld zł rocznie. Resort klimatu i środowiska podkreśla, że od startu systemu Polacy zwrócili już ponad 5 mld opakowań, a system ma zostać rozszerzony o małe szklane butelki.
Od stycznia 2021 do lipca 2025 samorządy ogłosiły zaledwie 81 zamówień dotyczących obrony cywilnej, schronów i systemów ostrzegania. Przełom nastąpił w sierpniu 2025, gdy ruszyło uruchamianie środków z rządowego programu ochrony ludności - w samym sierpniu ogłoszono 50 przetargów, we wrześniu 251, a do końca roku 2612; w całym 2024 było ich tylko 22, a w 2023 zaledwie 17. Analiza Atlasu Przetargów obejmuje postępowania powyżej 130 tys. zł, których tytuły zawierają terminy związane z ochroną ludności, więc nie uwzględnia mniejszych zakupów gmin. Poza 312 mln zł na schrony i miejsca ukrycia (w tym ekspertyzy, projekty, przebudowy piwnic i adaptacje obiektów publicznych) największe pozycje to pojazdy i maszyny za 205 mln zł (koparki, ciągniki, samochody terenowe i dostawcze), agregaty prądotwórcze za 97 mln zł, cysterny i zbiorniki na wodę pitną za 47 mln zł oraz sprzęt medyczny za 40 mln zł. Na systemy łączności i syreny alarmowe przypadło 23 mln zł, a na namioty, hale i kontenery około 20 mln zł. Blisko połowa łącznej sumy, czyli 783 mln zł, dotyczy zakupów opisanych na tyle ogólnie, że nie da się ich przypisać do konkretnej kategorii.
Zarząd Rio Tinto proponuje podniesienie docelowego pakietu wynagrodzenia prezesa Simona Trotta o 56 proc., do 9,8 mln funtów (13,06 mln dolarów). Maksymalny pakiet wzrósłby o 63 proc., do 18,3 mln funtów. Motywacje krótkoterminowe mają wzrosnąć do maksymalnie 300 proc. pensji zasadniczej ze 200 proc., a cele długoterminowe do 900 proc. z 500 proc. Pakiet obejmuje trzy lata i wymaga zgody akcjonariuszy na przyszłorocznym walnym zgromadzeniu. Rio Tinto rozszerzyło grupę porównawczą wynagrodzeń o Chevron, ExxonMobil i GE Aerospace. Maksymalne wynagrodzenie Trotta byłoby nieco poniżej mediany 19 spółek z grupy, na czele z Darrenem Woodsem z ExxonMobil (33 mln dolarów w ubiegłym roku) i powyżej BHP (ok. 10 mln dolarów, limit nieco poniżej 13 mln). Przewodniczący komitetu ds. wynagrodzeń Ben Wyatt podkreślił, że stałe wynagrodzenie Trotta nie zmienia się, a jedynie zmieniane są elementy powiązane z wynikami, by przyciągnąć i zatrzymać silne przywództwo. Trott, powołany w lipcu 2025 roku, podniósł wyniki bazowe w pierwszym półroczu o 43 proc., restrukturyzując i sprzedając aktywa. Część inwestorów obawia się jednak, że propozycja rozdmucha inflację płac wśród szefów australijskiego sektora wydobywczego i będzie źle odebrana w czasie kryzysu kosztów życia. George Cheveley z Ninety One uważa, że wyższe płace są akceptowalne, jeśli są zgodne z interesem akcjonariuszy. Na rynku trwa już rotacja kadr - Rag Udd z BHP odchodzi, by zarządzać Albemarle.
Wbrew zakazowi opuszczania kraju i po unieważnieniu paszportów Flávio Bolsonaro wyleciał we wtorek 27 października do USA, a wysoki urzędnik Departamentu Stanu ogłosił, że on i jego rodzina otrzymają wizy. Dzień wcześniej Sąd Najwyższy nakazał mu przekazanie paszportów w ciągu 24 godzin, powołując się na ryzyko ucieczki i „znaczące zasoby finansowe”, lecz termin minął i dokumenty zostały unieważnione. Bolsonaro nie uznał zwycięstwa Luli i zapowiedział starania o unieważnienie wyników z powodu domniemanych nieprawidłowości, choć jego Partia Liberalna uznała zwycięstwo rywala; Lula skomentował, że wyjazd jest haniebny i że Bolsonaro powinien był zostać w kraju i dowieść niewinności. Tego samego dnia Sąd Najwyższy nakazał policji zbadać domniemane zagraniczne finansowanie kampanii Bolsonaro oraz inne obce ingerencje, w tym manipulację mediami społecznościowymi. Sprawa stawia pytanie, czy osoba objęta śledztwem może uniknąć wymiaru sprawiedliwości, wyjeżdżając za granicę przy wsparciu obcego rządu - dla Brazylii to test niezależności Sądu Najwyższego, a dla USA decyzja o wpuszczeniu polityka uciekającego przed śledztwem.
Grupa 23 parlamentarzystów i aktywistów, zorganizowana przez Progressive International, została zatrzymana na przejściu granicznym Allenby/King Hussein na granicy Jordanu z Zachodnim Brzegiem. Poza trzema brytyjskimi posłami (Lara Bird z SNP, Clive Lewis z Partii Pracy oraz posłanka szkockich Zielonych Kate Nevens) i byłym laburzystowskim posłem Samem Tarrym, w składzie delegacji był także Josu Estarrona Elizondo z baskijskiej EH Bildu w hiszpańskim Senacie oraz przedstawiciele Francji, Luksemburga, Szwajcarii, Grecji, Holandii i USA. Zatrzymanie trwało ponad osiem godzin - uczestnicy relacjonowali przesłuchania bez podania przyczyny odmowy wjazdu. Delegacja planowała wsparcie palestyńskich plantatorów oliwek w czasie zbiorów oraz spotkanie ze studentami Uniwersytetu Birzeit w Ramallah. Według ONZ tylko w pierwszych dwóch tygodniach października doszło do co najmniej 160 ataków osadników na palestyńskich rolników. Izraelski minister obrony Israel Katz miał polecić urzędnikom wydawanie zakazów wjazdu dla aktywistów wspierających zbiory oliwek.
Irański minister spraw zagranicznych ostrzegł, że izraelska operacja wojskowa w rejonie Zatoki Perskiej uderzyłaby w rynki i dostawy gazu, co podniosłoby ryzyko dla eksportu przez cieśninę Ormuz. W tle trwają negocjacje: katarscy mediatorzy przedstawili Teheranowi w niedzielę nowy projekt porozumienia kończącego wojnę USA-Izrael z Iranem, a według urzędnika zaznajomionego z rozmowami odpowiedź strony irańskiej ma nadejść do końca tygodnia. Projekt przewiduje siedmiodniowy harmonogram, w którym obie strony wykonują codzienne kroki budujące zaufanie, a sam harmonogram może ruszyć na początku przyszłego tygodnia. Przed niedzielnym spotkaniem w Teheranie pojawiały się obawy, że izraelski premier Netanjahu może w tym tygodniu wznowić ataki na Islamską Republikę. Kontekst rynkowy: eskalacja w Zatoce Perskiej to bezpośrednie ryzyko dla cen gazu LNG i ropy oraz dla bezpieczeństwa żeglugi przez Ormuz, przez który przechodzi istotna część globalnego eksportu surowców energetycznych.
Wpływ na rynek: ↑ gaz TTF - izraelska operacja w Zatoce uderzyłaby w dostawy gazu i eksport przez Ormuz
Waszyngton przekazał ostrzeżenia kilku państwom Zatoki Perskiej kanałami dyplomatycznymi i wojskowymi - mają być gotowe na krótką, intensywną kampanię lotniczą przeciw Iranowi po wyborach śródokresowych 3 listopada. Według WSJ Donald Trump nie podjął jeszcze decyzji, ale skłania się ku dużej operacji uderzeniowej wymierzonej w infrastrukturę i obiekty nuklearne Iranu; publicznie zobowiązał się nie atakować przed głosowaniem. Pentagon przesuwa w rejon baterię Patriot z Teksasu, przerzuca personel z wrażliwych baz, uzupełnia amunicję i przygotowuje bombowce oraz myśliwce, a w przyszłym miesiącu do ok. 20 okrętów US Navy na Bliskim Wschodzie ma dołączyć kolejna grupa uderzeniowa lotniskowca i jednostka ekspedycyjna Marines. Izrael również opracował plany i listę celów nowego ataku, a premier Benjamin Netanyahu kontynuuje naciski na wznowienie nalotów. Trump mówił na wiecu, że USA mogą powtórzyć ograniczoną wersję wiosennej kampanii bombowej o nazwie Epic Fury, jeśli Iran nie zgodzi się na porozumienie.
Wpływ na rynek: ↑ Ropa Brent - ryzyko nowej kampanii USA przeciw Iranowi po wyborach 3 listopada zagraża dostawom z Zatoki
Po zaktualizowanych sondażach exit poll dających blokowi Netanjahu szansę na 52 mandaty i opozycji Eisenkota 49, Netanjahu oświadczył, że jego partia pozostanie największą siłą w parlamencie, i zaapelował o zjednoczenie partii syjonistycznych wokół silnego prawicowego rządu. Oskarżył polityków i media o normalizowanie rządu opartego na listach arabskich, które nazwał antycyjonistycznymi, i przekonywał, że taki układ zagroziłby Izraelowi. Broniąc swojego dorobku wojskowego, mówił, że operacje zmieniły Bliski Wschód i osłabiły Iran, ostrzegając, że konfrontacja nie skończy się, dopóki obecne władze w Teheranie pozostaną przy władzy. Wcześniej zaktualizowany exit poll Channel 13 zrównał blok Netanjahu z blokiem Eisenkota, a frekwencja wyniosła 77,7 proc. - najwięcej od 1999 r.
Po zrównaniu się bloków w zaktualizowanym exit pollu Channel 13 Netanjahu oświadczył, że Likud pozostaje największą partią w Izraelu. Zaznaczył też, że blok Eisenkota ma tylko nieznaczną przewagę, a żaden obóz nie zdobył samodzielnej większości w 120-mandatowym Knesecie. W trakcie dnia premier wielokrotnie alarmował w mediach społecznościowych o wysokiej liczbie głosujących obywateli arabskich i mobilizował prawicowy elektorat do urn. Centralna Komisja Wyborcza potwierdziła frekwencję 77,7% na zamknięcie lokali o 22:00 - najwyższą od 1999 r. Była to pierwsza elekcja parlamentarna od ataku Hamasu w październiku 2023 r. i rozpoczęcia wojen w Strefie Gazy i w regionie; przy braku większości któregokolwiek bloku rozmowy koalicyjne mogą zająć dni lub tygodnie.
Premier Izraela powiedział, że jego kraj jest silniejszy niż kiedykolwiek, chwaląc osiągnięcia wojskowe w regionie Bliskiego Wschodu i podkreślając, że walka z Iranem jest daleka od zakończenia. Według sondaży exit poll wyborów do Knesetu Likud pozostaje największą partią, ale jego blok polityczny nie zdobywa większości parlamentarnej. Oznacza to, że Netanjahu będzie zmuszony szukać koalicjantów spoza swojej formacji, a wynik nie przesądza jeszcze o kształcie przyszłego rządu. Retoryka premiera sugeruje kontynuację twardej linii wobec Teheranu niezależnie od konfiguracji politycznej po wyborach. Sytuacja pozostaje płynna, bo bez większości 61 mandatów konieczne będą rozmowy koalicyjne z ugrupowaniami religijnymi i prawicowymi. Bliski Wschód wciąż jest w fazie napięć geopolitycznych, a izraelskie deklaracje o irańskim zagrożeniu nakładają się na trwające rozmowy o zawieszeniu broni w regionie.
Zakaz handlu w niedziele obowiązuje w Polsce od niemal dwóch lat. Z najnowszego sondażu UCE Research i Shopfully Poland wynika, że łącznie 60,5 proc. badanych opowiada się za jakimś poluzowaniem obecnych regulacji - o ponad 8 pkt proc. więcej niż w badaniu Quality Watch dla BIG InfoMonitor z 2024 roku, gdy odsetek ten wynosił 52 proc. Największy wzrost dotyczy zwolenników całkowitego zniesienia zakazu: obecnie to 27,5 proc. ankietowanych, o 6,5 pkt proc. więcej niż dwa lata temu. Handel w dwie niedziele w miesiącu popiera 19 proc. badanych, a w jedną niedzielę - 14 proc. Utrzymania obecnych ograniczeń chce 16,5 proc. respondentów, a ich zaostrzenia - 8,7 proc. Współautorzy badania wskazują, że wzrost poparcia nie oznacza, iż ponad połowa Polaków domaga się handlu we wszystkie niedziele - chodzi raczej o oczekiwanie poluzowania restrykcji. Temat wraca do debaty publicznej regularnie, a wcześniej do resortu trafiał już pomysł ponownego otwierania sklepów w każdą niedzielę.
Projekt nowelizacji Ustawy o homologacji pojazdów (tzw. UC95) zakłada, że pojazd zarejestrowany poza UE, który przebywa w Polsce dłużej niż rok od przekroczenia granicy, będzie musiał zostać zarejestrowany w kraju. Ten sam obowiązek obejmie obcokrajowców 30 dni po uzyskaniu stałego miejsca zamieszkania w Polsce. Rejestracja pociągnie za sobą obowiązek ubezpieczenia oraz badania technicznego, a harmonogram kolejnych przeglądów będzie zgodny z zasadami dla wszystkich aut zarejestrowanych w Polsce. Zmiana dotknie przede wszystkim licznych samochodów z ukraińskimi tablicami, które po pełnoskalowej napaści Rosji na Ukrainę pozostają poza polskim systemem prawnym - ukraińskie przepisy nie przewidują obowiązkowych badań technicznych dla pojazdów do 3,5 t. Projektem zajmie się w czwartek 29 października Stały Komitet Rady Ministrów; zapowiedź przedstawił w Radiu ZET minister infrastruktury Dariusz Klimczak. Podstawą do zmiany jest Wiedeńska Konwencja o ruchu drogowym z 1968 r., która definiuje pojazd w ruchu międzynarodowym i wskazuje drogę do objęcia takich aut krajowymi wymogami.
Katarska delegacja złożyła w Teheranie nową propozycję porozumienia między Iranem a USA, a odpowiedź strony irańskiej ma nadejść do końca tygodnia. W Dosze rzecznik MSZ Ibrahim bin Sultan Al-Hashimi poinformował, że Doha usłyszała pozytywne deklaracje Iranu, ale Teheran musi potwierdzić dobrą wolę konkretnymi krokami - w tym zaprzestaniem gróźb wobec państw regionu i ponownym otwarciem Cieśniny Ormuz. Mediacja prowadzona jest wspólnie z Pakistanem i innymi partnerami regionalnymi, a obie strony mówią zarówno o dalszej eskalacji, jak i o rozwiązaniu dyplomatycznym. Ruch przez Cieśninę Ormuz spadł do około 60% normalnego poziomu - według ANZ Research - z powodu irańskich ograniczeń żeglugi i blokady ze strony USA. Teheran domaga się zniesienia blokady portów i sankcji na eksport ropy, Waszyngton chce ograniczenia wzbogacania uranu. W tle trwają ataki jemeńskich Huti na Arabię Saudyjską; egipski parlament zezwolił w poniedziałek na wsparcie wojskowe dla królestwa, a Arabia Saudyjska, Pakistan i Turcja działają w ramach paktu mekkańskiego o wzajemnej obronie.
Wpływ na rynek: ↑ Ropa Brent - ruch przez Ormuz spadł do ok. 60% normy, a odpowiedź Iranu ma paść do końca tygodnia
Katarscy mediatorzy przedstawili w niedzielę Teheranowi nowy projekt porozumienia kończącego wojnę USA i Izraela z Iranem; władze w Teheranie analizują dokument i zgodnie z informacją urzędnika zaznajomionego z negocjacjami mają odpowiedzieć do końca tygodnia. Projekt przewiduje siedmiodniowy harmonogram, w którym obie strony codziennie wykonują kroki budujące zaufanie, a cały proces mógłby ruszyć na początku przyszłego tygodnia. Źródło wskazuje, że przed niedzielnym spotkaniem w Teheranie pojawiały się obawy, iż premier Izraela Netanyahu może wznowić ataki na Iran w tym tygodniu. Dyplomatyczne rozmowy są więc próbą zamrożenia eskalacji i przełożenia jej na sekwencję wzajemnych, weryfikowalnych gestów. Powodzenie zależy od odpowiedzi Teheranu w najbliższych dniach oraz od powstrzymania się od działań militarnych w tym oknie czasowym.
Iran odrzuca jako nie do przyjęcia najnowsze pomysły mediacyjne Kataru i Pakistanu, przedstawione Teheranowi po niedzielnym spotkaniu w sprawie zakończenia wojny z USA i Izraelem. Siedmiodniowy projekt z codziennymi krokami budującymi zaufanie - który według wcześniejszych ustaleń miałby ruszyć na początku przyszłego tygodnia - nie uzyskał akceptacji strony irańskiej. Kilka państw miało wystąpić jako gwarancje porozumienia, ale ich lista nie została ujawniona. Tymczasem irańscy przedstawiciele służb bezpieczeństwa przekazali Reutersowi, że Teheran przygotował plany ataków na podwodne kable w Zatoce Perskiej na wypadek wznowienia izraelskich uderzeń; w piątek prezydent USA Donald Trump ponowił groźby nowego uderzenia. Minister spraw zagranicznych Iranu ostrzegał wcześniej, że izraelska operacja w rejonie Zatoki Perskiej uderzyłaby w rynki i dostawy gazu, podnosząc ryzyko dla eksportu przez cieśninę Ormuz.
Wpływ na rynek: ↑ Ropa Brent, ↑ gaz TTF - odrzucenie mediacji podtrzymuje ryzyko dla eksportu przez Ormuz
Iran odrzucił najnowszą propozycję USA przekazaną za pośrednictwem Kataru, uznając ją za zestaw „nieakceptowalnych żądań”. Teheran konsekwentnie stawia warunki zakończenia wojny: zniesienie sankcji oraz morskiej blokady irańskich portów nad Zatoką Perską, podczas gdy Waszyngton domaga się ustępstw w programie nuklearnym, w tym rezygnacji z wzbogacania uranu. „Najwyższy przywódca” w źródle określony jako Mojtaba Khamenei podkreślił po spotkaniu z szefem bezpieczeństwa narodowego Mohsenem Rezaee potrzebę realizacji warunków postawionych przez irańskich urzędników, opisując obecny stan jako „ani wojny, ani pokoju”. Wokół rozmów trwa intensywna dyplomacja: od 25 października Iran gości delegację katarską oraz wysokich urzędników z Arabii Saudyjskiej, Turcji i Pakistanu, a Chiny zapowiedziały 27 października wysłanie do regionu specjalnych wysłanników, by „zapobiec pogorszeniu sytuacji”. Kluczowym punktem sporu pozostaje kontrola nad Cieśniną Ormuz - szlakiem witalnym dla globalnych dostaw energii; to właśnie różnice w tej kwestii przyczyniły się do załamania poprzedniego zawieszenia broni w czerwcu. W tle narasta napięcie między Arabią Saudyjską a wspieranymi przez Iran rebeliantami Huti w Jemenie.
Wpływ na rynek: ↑ Ropa Brent - odrzucenie propozycji USA i spór o kontrolę nad Cieśniną Ormuz podtrzymują ryzyko dla dostaw energii
Katarscy mediatorzy przedstawili plan, który miał ostatecznie zatrzymać wojnę na Bliskim Wschodzie i oddalić widmo amerykańsko-izraelskiego uderzenia. Odpowiedź Teheranu i publiczny zgrzyt między dyplomatami zwiastują jednak dalsze komplikacje. Iran uzależnia podjęcie rozmów nuklearnych od spełnienia swoich warunków, a kanał przekazów pośrednich z Waszyngtonem pozostaje aktywny. Ton odpowiedzi strony irańskiej wskazuje, że droga do ewentualnego porozumienia jest nadal odległa, a napięcie wokół programu nuklearnego nie wygasa.
Prezes KRUS Tomasz Ślusarczyk zapowiedział, że zastępcy byliby wybierani lub zatrudniani w sposób profesjonalny, z udziałem Kasy. Propozycja ma zostać przedstawiona ministrowi rolnictwa i zarekomendowana ustawodawcy. Wzorce czerpane są z Francji, Finlandii, Austrii i Niemiec, gdzie analogiczne systemy już działają. Temat poruszono podczas II Konferencji Naukowej KRUS pod hasłem "Strategia, zdrowie i bezpieczeństwo polskiej wsi", odbywającej się 27 października. Na razie nie wiadomo, kiedy rozwiązanie mogłoby zostać wdrożone - prezes KRUS nie wskazuje konkretnego terminu, a propozycja wymaga dalszych prac. KRUS odpowiada za ubezpieczenia społeczne rolników, działa od 1990 roku i obejmuje blisko 970 tysięcy osób.
Program Registered App Stores ma dać certyfikowanym zewnętrznym sklepom z aplikacjami natywną instalację i aktualizacje bez powtarzających się ostrzeżeń systemowych i skomplikowanego sideloadingu. Wymagania techniczne są wyśrubowane - framework ma docelowo działać na Androidzie 17 (konkretnie wersja QPR2), a uczestnicy muszą spełnić surowe kryteria weryfikacji deweloperów i bezpieczeństwa. Rollout jest globalny, ale z wyraźnym wyłączeniem USA, gdzie obowiązują odrębne remedies prawne. Wyłączenie USA wynika z wyroku w sprawie Epic Games v. Google - federalny sąd nakazał Google udostępnienie ekosystemu poprzez bezpośrednią dystrybucję zewnętrznych sklepów w Google Play. Dlatego w USA platformy takie jak Aptoide są integrowane bezpośrednio w sklepie Google Play, podczas gdy rynki międzynarodowe opierają się na nowym zewnętrznym protokole certyfikacji. Wpisowe ma wynosić 10 tys. USD rocznie, co tworzy barierę wejścia dla mniejszych marketplace'ów i faworyzuje dużych graczy.
Koreańska Komisja Mediów i Komunikacji podjęła decyzję o łącznej karze 63,7 mld won (ok. 48 mln dolarów) nałożonej na Apple oraz Alphabet, właściciela Google. Powodem są praktyki wymuszania na deweloperach korzystania z wbudowanych systemów płatności w aplikacjach, co ograniczało konkurencję i podnosiło prowizje. Sprawa wpisuje się w szerszy trend regulacyjny w Korei Południowej, która już wcześniej uchwaliła przepisy zakazujące app store'om narzucania własnych mechanizmów płatniczych. Kary tego typu mogą zwiększyć presję na model biznesowy sklepów z aplikacjami i skłonić innych regulatorów do podobnych działań.
Wpływ na rynek: ↓ AAPL, ↓ GOOGL - kara 63,7 mld won i presja regulacyjna na prowizje w sklepach z aplikacjami
Nowelizacja trafiła już do Dziennika Ustaw (2026 r. poz. 1354) i wchodzi w życie 1 stycznia 2027 roku. Zmienia ustawę o podatkach i opłatach lokalnych oraz przepisy o podatkach dochodowych i czynności cywilnoprawnych. Maksymalna stawka opłaty miejscowej i uzdrowiskowej rośnie do 5 złotych za jedną noc; opłatę pobiera się od każdej osoby korzystającej z zakwaterowania przez co najmniej jedną noc - w hotelach, pensjonatach, kempingach, schroniskach, kwaterach prywatnych i sanatoriach. Kluczowa zmiana to zniesienie wymogu dotyczącego czystości powietrza, który dotąd blokował wielu gminom pobieranie opłat (samorządy przegrywały w tej sprawie przed sądami) - teraz prawo do ściągania pieniędzy zyska długa lista samorządów. Uproszczono procedury: przy meldowaniu nie trzeba już ustalać celu przyjazdu, więc opłata należy się niezależnie od charakteru pobytu (turystyczny, zawodowy, zdrowotny). Nowy obowiązek ewidencyjny i poborowy spada na przedsiębiorców wynajmujących noclegi. Ministerstwo Finansów potwierdziło zakres zmian.
Argumenol Investment Company, podmiot dominujący wobec ZE PAK, ogłosił wezwanie do sprzedaży 17 299 636 akcji spółki po cenie 18 zł za papier. Oferowane akcje stanowią około 34,04 proc. kapitału zakładowego i tyle samo głosów na walnym zgromadzeniu. Wzywający posiada już bezpośrednio 33 523 911 akcji, czyli około 65,96 proc. kapitału i głosów, a celem jest uzyskanie 100 proc. ogólnej liczby głosów. Zapisy przyjmowane będą od 3 listopada do 2 grudnia 2026 r., przewidywany termin zawarcia transakcji to 7 grudnia, a rozliczenia - 10 grudnia 2026 r. Wezwanie jest warunkowane zawarciem przez spółkę i wzywającego umowy o współpracy strategicznej najpóźniej do końca terminu przyjmowania zapisów; umowa ma określać m.in. zasady świadczenia usług doradztwa finansowego i strategicznego, współpracy przy transformacji modelu działalności oraz przy przewidywanym wycofaniu akcji spółki z obrotu. Na początku października Argumenol informował o zamiarze ogłoszenia wezwania. Pośredniczy Trigon DM.
Wpływ na rynek: ↑ ZE PAK - wezwanie po 18 zł za akcję obejmuje 34,04 proc. kapitału i ma doprowadzić do wycofania spółki z obrotu
Brytyjski kanclerz skarbu John Healey ogłosił zniesienie stałych opłat za gaz (standing charges) na rachunkach milionów gospodarstw domowych - decyzję podano na kilka godzin przed jego pierwszym budżetem, który ma zostać przedstawiony o 12:30 GMT. Według resortu finansów zmiana przyniesie oszczędności 60 proc. gospodarstw domowych, średnio 45 funtów rocznie. Nie wszyscy jednak zyskają - koszty stałe zostaną przeniesione do ceny jednostkowej gazu, więc gospodarstwa o wyższym zużyciu zapłacą więcej niż dotychczas. Budżet ma też zawierać podwyżkę płacy minimalnej, choć według BBC osoby w wieku 18-20 lat mają otrzymać niższe podwyżki niż w poprzednich latach. Rząd zapowiada plan „przenoszenia pieniędzy i władzy poza Westminster”, ale ministrowie są pod presją kosztów życia i poziomu zadłużenia. Rynki finansowe są już zaniepokojone poziomem brytyjskiego długu - kanclerz musi przekonać inwestorów, że ma wiarygodny plan jego redukcji.
Deutsche Bank odnotował w III kwartale wzrost zysku o 2% rok do roku, przebijając prognozy analityków, a obok niego oczekiwania przebiły także BNP Paribas i Santander - dzień wcześniej Bank Millennium pobił prognozy wzrostem zysku netto o 16,2 proc. do 400,4 mln zł. Motorem wyniku Deutsche Banku była silna działalność detalu i bankowości korporacyjnej, która z nawiązką skompensowała spadek przychodów z bankowości inwestycyjnej. Wyniki te sugerują odporność europejskich banków na słabsze otoczenie rynkowe w segmencie inwestycyjnym. Dane opublikowano w środę 28 października 2026.
Wpływ na rynek: ↑ DAX - Deutsche Bank przebił prognozy zysków w III kwartale dzięki detalowi i bankowości korporacyjnej
Anthropic, spółka znana z modelu Claude, złożyła formularz S-1 dotyczący planowanego debiutu na Nasdaq, a głównymi underwriterami zostali Goldman Sachs i Morgan Stanley. Wybór JPMorgan na prowadzącego część detaliczną oferty ma zwiększyć atrakcyjność spółki dla inwestorów indywidualnych przed głośnym debiutem. Według ostatniej rundy finansowania wycena Anthropic wynosi 965 mld dolarów, co czyni ją jednym z kluczowych graczy branży AI obok OpenAI. Uczestnicy rynku w kontraktach predykcyjnych oceniają obecnie szanse na kapitalizację powyżej 1,5 bln dolarów w dniu zamknięcia IPO na 17,6% (YES). Inwestorzy będą uważnie śledzić aktualizacje prospektu pod kątem zmian wyceny i zainteresowania inwestorów instytucjonalnych.
Debiut na Nasdaq pod symbolem ANT planowany jest na tydzień rozpoczynający się 16 listopada, a z prospektu S-1 wynika, że Anthropic szacuje roczny rynek docelowy na ponad 40 bilionów USD - więcej niż SpaceX - i chce pozyskać co najmniej 100 mld USD przy wycenie 1,5-2 bln USD, co byłoby największą ofertą publiczną w historii, przewyższającą czerwcowy debiut SpaceX o wartości 85,7 mld USD. W pierwszych dziewięciu miesiącach roku pięciu największych klientów odpowiada za prawie 25 proc. przychodów, a wielu pozostałych nie ma długoterminowych umów. Strata operacyjna spadła w I półroczu 2026 r. do 693 mln USD z 2,135 mld USD rok wcześniej, a po korektach zysk operacyjny wyniósł 1,618 mld USD wobec straty 1,849 mld USD; wydatki na informatykę i infrastrukturę wzrosły z 7,3 mld USD w 2025 r. do 8,9 mld USD w I półroczu 2026 r., przy wzroście przychodów w II kwartale o 1368 proc. r/r wobec 300 proc. wzrostu tych wydatków. Wcześniej, po złożeniu formularza S-1 w poniedziałek 26 października 2026 r., Anthropic ujawniła 16,3 mld USD przychodów i 80,7 mld USD straty netto w I półroczu 2026 r. oraz ok. 131 mld USD gotówki i krótkoterminowych inwestycji na 30 czerwca.
Broadcom podpisał z Anthropic umowę o wartości około 63 mld USD, w ramach której dostarczy spółce AI dedykowane układy ASIC. Finansowanie dla Anthropic ma pochodzić z emisji obligacji o wartości 21 mld USD, którą organizuje Wall Street - to jedna z największych transakcji dłużnych związanych z infrastrukturą AI w tym roku. Kontrakt zapewnia Broadcomowi kolejnego dużego klienta i poprawia widoczność przychodów w segmencie custom silicon, na którym spółka buduje wysokie oczekiwania wzrostowe. Tło rynkowe jest jednak trudne: indeks Philadelphia Semiconductor stracił w ciągu kilku tygodni około jednej czwartej wartości, wchodząc w techniczny bazar, a sama akcja Broadcomu jest około jednej trzeciej poniżej historycznych szczytów. W dłuższym horyzoncie Broadcom pozostaje jednym z najlepszych performerów branży - od lat notuje łączną stopę zwrotu blisko 600 proc., wyraźnie bijąc S&P 500 (+81 proc.) i Philadelphia Semiconductor (+239 proc.).
Wpływ na rynek: ↑ AVGO - umowa na ok. 63 mld USD z Anthropic daje Broadcomowi kolejnego dużego klienta w układach ASIC
Anthropic złożył w poniedziałek dokument S-1 w SEC, ujawniając łącznie 131,7 mld USD gotówki i inwestycji krótkoterminowych na 30 czerwca (112,4 mld USD gotówki plus 19,3 mld USD inwestycji krótkoterminowych). To zasób większy niż u każdej amerykańskiej spółki nienależącej do sektora bankowego poza Berkshire Hathaway i Alphabet - na połowę roku przewyższał gotówkę Amazona, SpaceX, Mety i Microsoftu, a łącznie był większy niż Nvidii i Apple razem wziętych. Spółka zebrała dotąd 141 mld USD finansowania prywatnego w niespełna sześć lat. W pierwszym półroczu koszty compute i infrastruktury wyniosły 8,95 mld USD, przy czym spółka rezerwuje moce obliczeniowe na 12-18 miesięcy naprzód i rozpoznaje koszt dopiero z chwilą uruchomienia zdolności. Na 30 czerwca zobowiązania leasingowe bez dyskonta szacowano na 321,4 mld USD, a przyszłe stałe lub minimalnie gwarantowane zobowiązania na 265,6 mld USD, rozłożone na okres od roku do 20 lat. Anthropic nie podał jeszcze rozmiaru oferty ani tego, że istniejący inwestorzy sprzedadzą akcje obok spółki, więc nie cały wpływ trafi do emitenta; więcej szczegółów ma pojawić się za około dwa tygodnie, a media wskazują, że IPO mogłoby pozyskać ponad 100 mld USD.
Senator Elizabeth Warren wysłała do dyrektora generalnego Anthropic, Dario Amodei, czterostronicowy list, w którym domaga się wyczerpujących pisemnych odpowiedzi do 3 listopada. Sprawa ma związek z prospektem emisyjnym S-1 spółki, w którym Anthropic wskazało ryzyka egzystencjalne związane z rozwojem zaawansowanej sztucznej inteligencji. Warren chce, by firma szczegółowo wyjaśniła, jak ocenia i ogranicza te zagrożenia oraz jakie mechanizmy nadzoru stosuje. Termin odpowiedzi upływa kilka dni po złożeniu dokumentu, co sugeruje polityczną presję na spółkę w okresie przygotowań do debiutu giełdowego. Anthropic należy do czołówki laboratoriów AI rozwijających duże modele językowe, a jego ewentualne wejście na giełdę przyciąga uwagę regulatorów i inwestorów.
Anthropic, twórca modelu Claude, złożył w poniedziałek publiczny wniosek o IPO, a według Bloomberga rozmowy z bankami wskazują na wycenę w przedziale 1,4-1,5 bln dolarów; poziom ok. 1,75 bln dolarów rozważany jest jako potencjalnie osiągalny, choć nie stanowi ustalonej wartości oferty. JPMorgan Chase, którego dyrektor generalny Jamie Dimon ma się osobiście zaangażować w projekt, pokieruje sprzedażą akcji inwestorom indywidualnym w USA - na ten cel ma trafić od 15 do 20 proc. wszystkich akcji oferowanych w IPO. Ofertę detaliczną poza Stanami Zjednoczonymi, m.in. w Australii, Kanadzie, Japonii, Wielkiej Brytanii, Szwajcarii i części państw EOG, koordynować ma Citigroup. Głównymi bankami prowadzącymi transakcję będą Goldman Sachs i Morgan Stanley, a sama oferta obejmie zarówno nowe akcje spółki, jak i papiery sprzedawane przez część dotychczasowych inwestorów. IPO może należeć do największych w historii i jest postrzegane jako test fazy, w której znajduje się rynek AI - czy gigantyczne nakłady na modele i infrastrukturę obliczeniową mogą być kontynuowane. Plany wpisują się w szerszą falę pozyskiwania kapitału przez sektor: w poniedziałek Meta Platforms rozpoczęła działania zmierzające do pozyskania nawet 98 mld dolarów kapitału własnego, a wcześniej Alphabet planował 85 mld dolarów.
Funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego Policji zatrzymali w Ursusie 25-letniego obywatela Ukrainy, Artema S., który według ustaleń śledczych jest członkiem grupy sabotażystów działających na zlecenie Rosji. Zatrzymanie miało związek z podpaleniami w Rumunii, a mężczyzna nie stawiał oporu podczas akcji przeprowadzonej przez wydział do zwalczania aktów terroru. Artem S. ma zostać wydany władzom w Bukareszcie na podstawie Europejskiego Nakazu Aresztowania. Według rumuńskich służb był on jednym z trzech członków grupy, która w połowie września miała wzniecić pożar państwowego koncernu obronnego Romarm w Braszowie; ogień objął halę o powierzchni 1000 metrów kwadratowych. Rolą Ukraińca było rozpoznanie obiektu oraz opłacenie operacji, a współdziałał z dwoma obywatelami Białorusi, zatrzymanymi w Niemczech. Na celowniku grupy miały być także ośrodki szkolenia ukraińskich wojskowych oraz państwowe i prywatne firmy produkujące broń i inne obiekty przemysłowe.
NXP Semiconductors (ticker NXPI) podał wyniki za trzeci kwartał 2026 r. (zakończony 27 września), które w segmencie przychodów okazały się lepsze od konsensusu - 3,79 mld USD wobec oczekiwanych 3,77 mld USD (beat 0,5%). Zysk na akcję w ujęciu non-GAAP wyniósł 4,20 USD wobec konsensusu 4,12 USD (beat 2%), a skorygowana EBITDA 1,55 mld USD przy marży 40,9%. Marża operacyjna wzrosła do 32,4% z 28,1% rok wcześniej, a marża wolnych przepływów pieniężnych do 31,9% z 16%. Rozczarowuje natomiast prognoza na IV kwartał: przychody mają wynieść 3,85 mld USD w środku przedziału, czyli 0,6% poniżej konsensusu 3,87 mld USD, choć prognoza skorygowanego zysku na akcję (4,36 USD) jest zgodna z oczekiwaniami. Prezes Rafael Sotomayor wskazał na przyspieszający wkład segmentów automotive i industrial oraz rosnące znaczenie infrastruktury centrów danych; spółka ogłosiła też nowy program skupu akcji własnych o wartości 5 mld USD. Liczba dni rotacji zapasów spadła do 148 ze 156 kwartał wcześniej.
Wpływ na rynek: ↓ NXPI - prognoza na IV kwartał poniżej oczekiwań mimo przebicia konsensusu przychodów
Przychody SK Hynix za III kwartał wyniosły 78,8 mld USD, co oznacza wzrost o 328 proc. rdr, a zysk operacyjny wzrósł o 632 proc. rdr. W ujęciu kwartalnym sprzedaż wzrosła o 31,9 proc., a zysk operacyjny o 37,6 proc. Wyniki napędza popyt na pamięci HBM - SK Hynix jest jednym z kluczowych dostawców Nvidii i beneficjentem globalnej rozbudowy infrastruktury AI oraz rosnących wydatków big techów na centra danych. W sierpniu spółka zapowiedziała skup i umorzenie akcji o wartości 40 bln wonów oraz podniosła docelowy poziom wypłat dla akcjonariuszy do ponad 50 proc. łącznych wolnych przepływów pieniężnych za lata 2025-2027. Amerykańska spółka zależna Solidigm wstrzymała rozważania o pozyskaniu środków przed IPO, powołując się na zmienność rynku.
Wpływ na rynek: ↑ KOSPI - przychody SK Hynix wzrosły o 328 proc. r/r, a zysk operacyjny o 632 proc.
SK Hynix przedstawił plan zwrotu dla akcjonariuszy obejmujący dywidendy o wartości ponad 22 mld USD oraz skup akcji wart około 15 mld USD, po tym jak w III kwartale jego zysk operacyjny wzrósł o 632 proc. rdr. Łącznie z Samsung Electronics południowokoreańscy producenci przygotowują ponad 210 bln wonów (ok. 158 mld USD) programów zwrotu kapitału, napędzanych rekordowymi zyskami z boomu na pamięci do zastosowań AI. Samsung zatwierdził wypłatę do 110 bln wonów (80 mld USD) w tym roku, w tym około 30 bln wonów dywidend gotówkowych w trzecim kwartale. SK Hynix porzucił też plany upublicznienia w USA swojej spółki zależnej Solidigm (pamięci NAND) po obawach akcjonariuszy o rozwodnienie ekspozycji na rosnące zyski koreańskiej spółki. W sierpniu spółka zapowiedziała skup i umorzenie akcji o wartości 40 bln wonów oraz podniosła docelowy poziom wypłat dla akcjonariuszy do ponad 50 proc. łącznych wolnych przepływów pieniężnych za lata 2025-2027.
Wpływ na rynek: ↑ KOSPI - SK Hynix planuje dywidendy ponad 22 mld USD i skup akcji ok. 15 mld USD
SK Hynix prognozuje, że niedobór pamięci utrzyma się co najmniej do 2030 roku. Dyrektor finansowy Kim Woo-hyun powiedział na konferencji wynikowej za trzeci kwartał, że w przyszłym roku realny popyt na pamięci wzrośnie wolumenowo o ok. 20-kilka procent w przypadku DRAM i o ok. 20-kilka procent w przypadku NAND Flash. Spółka tłumaczy, że tempo rozbudowy mocy produkcyjnych nie nadąża za popytem, bo zaawansowane procesy technologiczne są trudniejsze, a nowe zakłady wymagają długiego czasu realizacji. SK Hynix prognozuje, że nakłady inwestycyjne dostawców usług chmurowych (CSP) na całym świecie wzrosną w przyszłym roku o ponad 60%, a rynek infrastruktury centrów danych dla AI będzie rosnąć średnio o ponad 40% rocznie do 2030 roku. W najbliższym okresie popyt mają napędzać AI dla przedsiębiorstw i użytkowników indywidualnych, a w średnim i długim terminie autonomiczna jazda, robotyka i fizyczne AI. Ceny już rosną: średnia cena sprzedaży DRAM SK Hynix w trzecim kwartale wzrosła o ok. 20-kilka procent w ujęciu kwartalnym, a według DRAMeXchange cena DDR4 8Gb na koniec kwartału wyniosła 26 USD, ponad czterokrotnie więcej niż 6,3 USD rok wcześniej i o 23,8% więcej niż 21 USD kwartał wcześniej. Cena NAND Flash 128Gb wzrosła do 30,61 USD, około ośmiu razy więcej niż rok wcześniej.
Wpływ na rynek: ↑ KOSPI - prognoza niedoboru pamięci do 2030 roku i rosnące ceny DRAM wspierają producentów pamięci
Pozew został złożony 26 października w Sądzie Okręgowym USA dla Dystryktu Utah. Rząd federalny i CFTC chcą deklaracji, że stanowe przepisy hazardowe są wyłączone (preempted) w zastosowaniu do transakcji na rynkach kontraktów terminowych (DCM) regulowanych przez CFTC, oraz preliminarnej i stałej injunction zakazującej stanowi i jego urzędnikom prowadzenia śledztw wobec podmiotów regulowanych przez CFTC oraz egzekwowania prawa stanowego wobec tych transakcji. Pozew odpowiada na sprawę wytoczoną przez Utah 20 października w hrabstwie Salt Lake przeciw Kalshi Inc., KalshiEX LLC, Kalshi Klear Inc., Kalshi Klear LLC, Kalshi Trading LLC, Susquehanna International Group LLP i Susquehanna Government Products LLLP - Kalshi nie jest stroną sprawy federalnej. Jedyne roszczenie federalne opiera się na klauzuli supremacji Konstytucji: kontrakty na zdarzenia, które Utah kwestionuje, są swapami w rozumieniu Commodity Exchange Act, a prawo przyznaje CFTC "wyłączną jurysdykcję" nad swapami handlowanymi na DCM. Skarga twierdzi, że szkoda dla USA i CFTC "jest nieodwracalna" i że działania Utah "grożą zniszczeniem działalności regulowanych przez CFTC giełd na terenie stanu"; sąd nie orzekł jeszcze w żadnej kwestii. To nie pierwszy taki pozew - CFTC wniosła już sprawy preemption przeciw Arizonie, Connecticut, Illinois, Kentucky, Minnesocie, Nowemu Meksykowi, Nowemu Jorkowi, Rhode Island i Wisconsin; przewodniczący CFTC Michael S. Selig zapowiadał w kwietniu dalszą ochronę wyłącznej władzy regulacyjnej agencji. Wcześniej Kalshi pozwała urzędników Utah w lutym, a w sierpniu sędzia Robert Shelby przyznał rację Utah, uznając, że prawo federalne nie uchyla stanowych przepisów hazardowych; 8 września Tenth Circuit odmówił wstrzymania egzekwowania na czas apelacji.
Niemcy, Austria, Grecja, Holandia i Dania prowadzą rozmowy z Rwandą o utworzeniu wspólnego ośrodka dla migrantów, których wnioski o azyl zostały odrzucone. Porozumienie może zostać ogłoszone przy okazji konferencji migracyjnej w Wiedniu w połowie listopada, a grecki minister migracji Thanos Plevris wskazuje, że umowa może zostać podpisana do końca roku lub w styczniu, z pierwszymi powrotami w kwietniu lub maju. Państwa UE rozważają wykorzystanie obiektów zbudowanych na potrzeby brytyjskiego programu deportacji - kompleksu mieszkaniowego w Gahanga na obrzeżach Kigali (ponad 500 miejsc, obecnie w dużej części pustego i strzeżonego) oraz Hope Hostel w Kigali. Wielka Brytania wydała na swój plan 715 mln funtów, zanim sądy go zablokowały w 2022 roku. Początkowo do Rwandy miałoby trafić kilkaset osób, głównie z Grecji; według jednego z rozmówców FT w ośrodkach mogłoby przebywać jednocześnie około 100 osób. Migranci mają mieszkać w otwartych ośrodkach i otrzymać pozwolenia na pracę, a Międzynarodowa Organizacja do spraw Migracji rozmawia o pomocy w integracji i dobrowolnym powrocie. Projekt budzi obawy organizacji praw człowieka - eurodeputowana Tineke Strik z holenderskich Zielonych ostrzega przed prawnym zawieszeniem migrantów i wysokim bezrobociem w Rwandzie, a kontrowersje budzą też relacje Kigali z DRK i sankcje USA oraz UE nałożone na Rwandę.
ChangXin Memory Technologies, największy chiński producent pamięci DRAM, wysłał próbki HBM3E do kilku krajowych projektantów układów AI i planuje rozpocząć ograniczoną produkcję w ciągu najbliższych dwóch miesięcy. Wydajność linii wynosi jednak zaledwie 20-30 proc. wobec około 70 proc. u lidera rynku, południowokoreańskiego SK Hynix. Decyzja o starcie mimo niskiej wydajności wynika z dotkliwego niedoboru zaawansowanych pamięci AI w Chinach - są one kluczowe dla rządowego programu budowy krajowych alternatyw dla procesorów Nvidii w warunkach amerykańskich ograniczeń eksportowych. Waszyngton zaostrzył kontrolę eksportu zaawansowanych pamięci HBM do Chin w grudniu 2024 r., a chińscy producenci coraz częściej zdobywają je nieoficjalnymi kanałami po kilkukrotnie wyższej cenie. Niska wydajność podnosi koszty produkcji, bo duża część chipów musi być odrzucona lub przerobiona - HBM3E CXMT ma być droższy od porównywalnych produktów zagranicznych rywali. W zeszłym miesiącu Reuters podał, że Huawei, Cambricon, MetaX i Iluvatar CoreX podniosły ceny obecnych i przyszłych układów AI o 20-50 proc., bo koszty pamięci utrudniały zwiększanie produkcji. CXMT rozwija tę technologię wewnętrznie od 2024 r., ale pozostaje o kilka generacji za konkurencją.
ChangXin Memory Technologies, największy chiński producent pamięci DRAM, wysłał próbki HBM3E do kilku krajowych projektantów układów AI i planuje rozpocząć ograniczoną produkcję w ciągu najbliższych dwóch miesięcy. Wydajność linii wynosi jednak zaledwie 20-30 proc. wobec około 70 proc. u lidera rynku, południowokoreańskiego SK Hynix. Decyzja o starcie mimo niskiej wydajności wynika z dotkliwego niedoboru zaawansowanych pamięci AI w Chinach - są one kluczowe dla rządowego programu budowy krajowych alternatyw dla procesorów Nvidii w warunkach amerykańskich ograniczeń eksportowych. Waszyngton zaostrzył kontrolę eksportu zaawansowanych pamięci HBM do Chin w grudniu 2024 r., a chińscy producenci coraz częściej zdobywają je nieoficjalnymi kanałami po kilkukrotnie wyższej cenie. Niska wydajność podnosi koszty produkcji, bo duża część chipów musi być odrzucona lub przerobiona - HBM3E CXMT ma być droższy od porównywalnych produktów zagranicznych rywali. W zeszłym miesiącu Reuters podał, że Huawei, Cambricon, MetaX i Iluvatar CoreX podniosły ceny obecnych i przyszłych układów AI o 20-50 proc., bo koszty pamięci utrudniały zwiększanie produkcji. CXMT rozwija tę technologię wewnętrznie od 2024 r., ale pozostaje o kilka generacji za konkurencją.
ChangXin Memory Technologies ma uruchomić ograniczoną produkcję HBM3E w ciągu najbliższych dwóch miesięcy, po tym jak rozesłał próbki tych układów do kilku krajowych projektantów procesorów AI. HBM3E to zaawansowana pamięć o wysokiej przepustowości wykorzystywana razem z akceleratorami AI. Decyzja o starcie zapadła mimo bardzo niskiej wydajności - doniesienia mówią, że użyteczne jest zaledwie ok. 20% wytwarzanych układów. Motywacją jest dotkliwy niedobór pamięci AI w Chinach, kluczowej dla rządowego programu budowy krajowych zamienników procesorów Nvidii w warunkach amerykańskich ograniczeń w dostępie do zagranicznej technologii. ChangXin Memory Technologies jest największym chińskim producentem pamięci DRAM, a HBM3E rozwija wewnętrznie od 2024 r., pozostając o kilka generacji za konkurencją.
Rozmowy między TPG a Elliott Management wciąż trwają, a porozumienie nie jest pewne - strony nie skomentowały sprawy, podobnie jak mniejszościowy akcjonariusz Ark, Revcap. Według Synergy Research Group transakcja o tej wycenie znalazłaby się w piątce największych na świecie umów dotyczących centrów danych w tym roku. Ark z siedzibą w Wiltshire to jeden z największych niezależnych operatorów w Europie, prowadzący 27 obiektów w Wielkiej Brytanii i Belgii, współpracujący z IBM i Palo Alto Networks oraz współwłaściciel (z brytyjskim Cabinet Office) Crown Hosting Data Centres obsługującego instytucje państwowe. Elliott, większościowy akcjonariusz Ark od inwestycji w 2012 r., rozważał opcje wyjścia już od września 2025 r., gdy Reuters pisał o wycenie powyżej 3 mld funtów. Spółka działa od 2005 r. i wcześnie weszła na europejski rynek data centers. Dla TPG to kolejny krok ekspansji dywizji nieruchomości, która weszła w centra danych w 2019 r., inwestuje w przedsięwzięcia AI (m.in. Crusoe) i jest partnerem w DeployCo u boku OpenAI. Rynek potwierdza skalę trendu: transakcje w sektorze zawarte w tym roku sięgają 89,4 mld USD, o 50 proc. więcej niż w całym 2025 r., w tym przejęcie Aligned Data Centres przez Global Infrastructure Partners (BlackRock) i MGX za 40 mld USD.
Badacze z OpenAI poinformowali 26 października 2026 r., że ich model AI obalił hipotezę czasu wykładniczego (Exponential Time Hypothesis) - nierozstrzygniętą od dekad tezę o tym, że najtrudniejsze przypadki pewnych problemów obliczeniowych nieuchronnie wymagają pracy rosnącej wykładniczo. Opisana metoda omija tę barierę, a nawet potrafi zliczyć poprawne kombinacje rozwiązań. Wynik został zweryfikowany w Lean, oprogramowaniu do formalnego sprawdzania dowodów, i jest obecnie badany przez niezależnych naukowców. To nie oznacza, że każdy trudny problem stał się łatwy - teoretyczne przyspieszenie może pozostać zbyt wolne w praktyce. Obawy dotyczące szyfrowania wiążą się z tym, że bezpieczeństwo kryptografii publicznej opiera się właśnie na przekonaniu, iż pewne obliczenia pozostają dla atakujących zbyt kosztowne; lepsze metody matematyczne mogą zmienić te szanse, zanim jeszcze zrobią to komputery kwantowe. Autorzy komentarza - Ofir Joseph z Uniwersytetu w Hajfie oraz prof. Irit Hadar, dziekan Wydziału Informatyki i Nauk o Informacji tej uczelni - podkreślają, że bank nie musi utracić hasła, by jego bezpieczeństwo osłabło. Perspektywa teoretycznego przełomu w złożoności obliczeniowej każe pytanie o odporność globalnej infrastruktury kryptograficznej stawiać na nowo.
Brytyjskie Ministerstwo Obrony zapłaciło Palantirowi o 186 mln funtów więcej niż wynosiła wartość publicznie ujawnionych kontraktów w dekadzie kończącej się w marcu 2026 roku - wynika z analizy oficjalnych dokumentów. Oznacza to, że znaczna część wydatków na oprogramowanie analityczne i systemy danych dla resortu obrony nie była widoczna w publikowanych zestawieniach kontraktowych. Palantir, notowany na giełdzie w USA dostawca platform analitycznych, ma rosnącą ekspozycję na sektor rządowy i obronny, a Wielka Brytania jest jednym z jego kluczowych rynków europejskich. Ujawnienie tej luki może wzmocnić presję na większą przejrzystość zamówień publicznych w resorcie obrony oraz wywołać pytania parlamentarne o skalę i tryb przyznawania takich zleceń.
Podczas XI Warsaw-Beijing Forum, zorganizowanego 24 października w Warszawie pod hasłem „Shaping the New Global Era", ambasador Chin Lu Shan wskazał na możliwości dalszego zacieśniania stosunków polsko-chińskich. Forum przygotowały wspólnie Uniwersytet Warszawski i Chiński Uniwersytet Prawa i Polityki, a wzięło w nim udział ponad stu naukowców, wykładowców i studentów z obu krajów. Ambasador zwrócił uwagę na zbieżność chińskiego XV Planu Pięcioletniego na lata 2026-2030 z polską Strategią Rozwoju Polski do 2035 roku i wezwał do zacieśnienia koordynacji strategii rozwojowych. Przypomniał, że w tym roku przypada dziesiąta rocznica ustanowienia kompleksowego partnerstwa strategicznego między Polską a Chinami. Przedstawił też cztery chińskie inicjatywy globalne dotyczące rozwoju, bezpieczeństwa, cywilizacji i zarządzania, określając je jako odpowiedź na wyzwania współczesnego świata. Podkreślił znaczenie kontaktów między młodymi ludźmi z obu państw dla pogłębiania wzajemnego zrozumienia.
Jio Platforms zadebiutowało na giełdzie w środę, rosnąc w handlu przedotwarciowym o 21% do 1358 rupii wobec ceny emisyjnej 1119 rupii za akcję. Przy tej wycenie kapitalizacja spółki sięga około 131,5 mld USD, co czyni ją drugą najwartościowszą spółką giełdową w Indiach - za Reliance Industries, a przed Bharti Airtel. IPO, największe w historii Indii, zebrało rekordowe 3,1 mld USD przy ponad 22-krotnej nadsubskrypcji; ofertą kierował Akash Ambani, najstarszy syn Mukesha Ambaniego. Wycena okazała się jednak niższa od wcześniejszych oczekiwań z powodu przeceny indyjskich akcji i zmienności na rynkach globalnych. Historia indyjskich megadebiutów nie sprzyja: cztery IPO z tego dziesięciolecia o wartości co najmniej 2 mld USD zanotowały średnio 9,9% spadku w pierwszym dniu, a wszystkie pięć największych wcześniejszych ofert notuje obecnie kursy poniżej ceny emisyjnej.
Wpływ na rynek: ↑ Jio Platforms - debiut +21% do 1358 rupii wobec ceny emisyjnej 1119 rupii
Fujifilm planuje pięciokrotne zwiększenie zdolności produkcyjnych taśm magnetycznych - to największa inwestycja spółki w ten nośnik danych od około 20 lat, jak ustalił Nikkei. Popyt napędza rozwój sztucznej inteligencji i związany z nim gwałtowny wzrost ilości danych wymagających archiwizacji. Taśmy magnetyczne są szeroko stosowane przez operatorów centrów danych, instytucje finansowe i organizacje badawcze do tworzenia kopii zapasowych danych krytycznych - jako tani, offline'owy nośnik o dużej gęstości zapisu. Japońska firma chce w ten sposób zabezpieczyć pozycję lidera w segmencie pamięci masowej dla centrów danych.
Wpływ na rynek: ↑ Fujifilm - pięciokrotny wzrost mocy produkcji taśm magnetycznych pod popyt AI
Ropa odbija po wtorkowym przechwyceniu przez koalicję pod wodzą Arabii Saudyjskiej trzech pocisków balistycznych i czterech dronów wystrzelonych przez Huti w kierunku królestwa. Rzecznik koalicji gen. Turki al-Maliki przekazał, że pociski były wycelowane w Prowincję Wschodnią, a drony zmierzały w kierunku regionów południowych; nie odnotowano ofiar. Ataki przyćmiły wysiłki dyplomatyczne podczas wizyty w Teheranie przedstawicieli Arabii Saudyjskiej, Turcji i Pakistanu, którzy spotkali się z irańskimi odpowiednikami, by łagodzić konflikt regionalny zapoczątkowany lutową wojną USA i Izraela z Iranem. W poniedziałek wieczorem koalicja raportowała zniszczenie trzech kolejnych dronów nad Rijadem i regionami południowymi.
Wpływ na rynek: ↑ Ropa Brent, ↑ Ropa WTI - przechwycenie pocisków i dronów Huti nie uspokaja obaw o podaż z Arabii Saudyjskiej
Pożar w pobliżu terminalu eksportowego Ras Tanura na wschodnim wybrzeżu Arabii Saudyjskiej nad Zatoką Perską - który wybuchł wczesnym rankiem we wtorek i został opanowany kilka godzin później - zmienił kierunek notowań: Brent zwyżkował o 0,6% do 116,50 USD za baryłkę, a WTI o 0,7% do 102,50 USD (stan na 8:25 GMT). Do ataku przyznało się jemeńskie ugrupowanie Huti, twierdząc, że trafiło rakietą balistyczną w rafinerię w Prowincji Wschodniej i wywołało duże pożary; skala zniszczeń pozostaje niejasna. Koalicja pod wodzą Arabii Saudyjskiej podała, że we wtorek przechwyciła i zniszczyła trzy rakiety balistyczne wystrzelone w kierunku Prowincji Wschodniej oraz cztery drony skierowane na południowy region kraju, nie wiążąc tych przechwyceń bezpośrednio z pożarem. Ras Tanura to jeden z największych terminali eksportowych ropy na świecie, który przed konfliktem eksportował ponad 5 mln baryłek dziennie, a także największa rafineria krajowa o mocach przerobowych około 550 tys. baryłek dziennie. Na początku tygodnia ropa spadała z półrocznego maksimum, gdy inwestorzy oceniali ryzyko podaży po atakach w Arabii Saudyjskiej.
Wpływ na rynek: ↑ Ropa Brent, ↑ Ropa WTI - atak Huti na Ras Tanura; Brent zwyżkował o 0,6% do 116,50 USD za baryłkę
Komisja parlamentarna ostrzega, że model finansowania elektrowni Sizewell C przerzuca nadzwyczajne ryzyko na podatników i płacących rachunki, podczas gdy inwestorzy są chronieni klauzulami pozwalającymi im czerpać korzyści nawet przy wzroście kosztów. Koszt budowy bez finansowania szacowany jest na 38 mld GBP w cenach z 2024 r., czyli około 40 mld GBP w obecnych pieniądzach. Rząd wnosi 3,8 mld GBP kapitału i blisko 37 mld GBP pożyczek z finansowania dłużnego, EDF dokłada 1,05 mld GBP, a inwestorzy prywatni La Caisse, Centrica i Amber Infrastructure kolejne 3,65 mld GBP. W scenariuszu wzrostu kosztów do 47,7 mld GBP (górna granica widełek) konsumenci mogliby dopłacić 9,8 mld GBP w trakcie budowy i 12 mld GBP w okresie eksploatacji, przy zaledwie 30 mln GBP dodatkowego wkładu inwestorów prywatnych. Komisja zwraca też uwagę, że rząd ma jedynie mniejszościowy udział w podmiocie realizującym projekt, co ogranicza jego możliwość interwencji mimo dostarczenia większości finansowania. Elektrownia w Suffolk o mocy 3,2 GW ma dostarczać energię odpowiadającą zużyciu 6 mln gospodarstw domowych przez co najmniej 60 lat, a uruchomienie planowane jest na koniec lat 30. To druga elektrownia jądrowa zatwierdzona w ciągu pokolenia po Hinkley Point C, również wspieranym przez EDF i dotkniętym opóźnieniami i przekroczeniami kosztów. Przeciwnicy projektu, m.in. Alison Downes ze Stop Sizewell C i Steve Thomas z University of Greenwich, wzywają do natychmiastowego anulowania inwestycji, natomiast prezes Sizewell C Nigel Cann przekonuje, że to właściwa inwestycja dla Wielkiej Brytanii ze względu na niezależność energetyczną, niższe rachunki i stabilne dostawy niskoemisyjnej energii w długim terminie.
OpenAI przymierza się do zakupu układów Tensor Processing Units (TPU) od Google - poinformował we wtorek serwis The Information. To zwrot o tyle istotny, że OpenAI jest znany przede wszystkim jako jeden z największych klientów Nvidii na układy GPU. W czerwcu 2025 r. agencja Reuters podawała, że OpenAI zaczął wynajmować chipy AI Google; obecnie chodzi już o ich kupno, co pogłębiłoby więzi między firmami konkurującymi w produktach AI i wyszukiwaniu. Dodanie TPU obok sprzętu Nvidii pozwoliłoby OpenAI zdywersyfikować dostawy i obniżyć koszty wnioskowania (inference), gdzie efektywność liczy się tak samo jak surowa moc obliczeniowa. Dla Google to dowód, że własne chipy mogą obsługiwać obciążenia innych firm - w tym roku spółka zaczęła sprzedawać TPU bezpośrednio wybranym klientom. W efekcie uwaga rynku przed wynikami Alphabetu koncentruje się na pytaniu, czy ciężkie nakłady na AI przełożą się na wzrost Google Cloud bez presji na marże - dodatkowe obciążenia na tej samej infrastrukturze podnoszą jej wykorzystanie i rozkładają amortyzację na większe przychody.
Wpływ na rynek: ↑ GOOGL, ↓ NVDA - zakup TPU od Google obok układów Nvidii zdywersyfikowałby dostawy OpenAI
Propozycja EPA, którą Trump ogłosi podczas wiecu kampanijnego w Lubbock w Teksasie, uchyla program "super-emitter" stworzony za prezydentury Bidena - służył on do wykrywania dużych wycieków metanu, a operatorzy mieli obowiązek ich badania i naprawy według federalnych standardów. Metan jest ponad 28 razy silniejszym gazem cieplarnianym niż CO2. Projekt rozporządzenia przewiduje też złagodzenie wymogów dla tzw. odwiertów marginalnych, produkujących 15 baryłek ropy dziennie lub mniej, które odpowiadają za około połowę emisji metanu w sektorze. To kolejny krok po tegorocznym obniżeniu norm zużycia paliwa i rozluźnieniu regulacji emisji dla elektrowni węglowych i gazowych. Wcześniej, na początku 2025 r., EPA zapowiedziała rewizję regulacji, które miały ciąć emisje metanu z sektora o 80 proc.; agencja argumentuje, że przepisy Bidena były niewykonalne i stanowiły "monumentalne zagrożenie" dla branży. Według ProPublica Aaron Szabo, który w EPA kierował wycofywaniem regulacji, wcześniej lobbował na rzecz firmy kupującej odwierty tego typu; odszedł z agencji na początku miesiąca. Zealan Hoover z poprzedniej administracji ocenia, że propozycja przerzuci koszt zanieczyszczeń korporacyjnych na społeczności lokalne. Ogłoszenie ma wzmocnić kampanię republikańskiego kandydata do Senatu Kena Paxtona przed przyszłotygodniowymi wyborami środka kadencji.
Muse to pierwszy osobisty agent AI Meta zaprojektowany z myślą o masowym konsumencie - nie o pracy biurowej czy tworzeniu oprogramowania, jak OpenAI Dots czy open-source'owy OpenClaw. W Singapurze jest dostępny od 28 października przez App Store, Google Play oraz jako aplikacja webowa. Globalna premiera odbyła się 8 września w USA i Kanadzie, a 23 października w Japonii. Aplikacja jest darmowa z tygodniowym limitem użycia; płatne plany subskrypcji kosztują od 22 do 139 dolarów i dają więcej tokenów lub kredytów Muse. Asystent może rezerwować stoliki, kupować bilety lotnicze, koordynować wyjścia i porównywać ceny butów w sklepach internetowych, a po udzieleniu dostępu do danych z kont (Gmail, Instagram, Kalendarz) wykonuje zadania i wysyła przypomnienia. Użytkownicy w Singapurze będą stopniowo mogli podłączać Muse do Shopee, Lazada, Grab, Shopback oraz aplikacji Singapore Airlines, Agoda, Klook i Trip.com - co pozwoli agentowi znajdować najkorzystniejsze ceny i rezerwować podróże. Według Nicole Tan, dyrektor zarządzającej Meta Singapore, Muse ma ułatwiać codzienne życie, a w testach samodzielnie monitorował prognozy pogody i ostrzegał o potrzebie parasola oraz wykrywał w kalendarzu wyjazd zagraniczny, wskazując wymogi wizowe i cyfrową kartę wjazdową.
Przejmowana spółka Mithril Medicine z Cambridge w stanie Massachusetts zatrudniała jednego pracownika etatowego - założyciela Cody'ego Tranbargera, absolwenta studiów MS/MBA z biotechnologii na Harvardzie (2025). Wcześniej pracował on w Prime Medicine oraz w funduszu Casdin Capital z Nowego Jorku, a następnie jako entrepreneur-in-residence w Atlas Venture. Wspierało go ośmiu płatnych konsultantów i doradców od biologii, inżynierii przeciwciał i planowania badań, a eksperymenty prowadziło 11 zewnętrznych laboratoriów kontraktowych, koordynowanych przy pomocy Claude. Transakcję Anthropic sfinalizował w lipcu, ujawniając ją 27 października. Programy Mithrilu, skierowane przeciw dwóm rzadkim dystrofiom mięśniowym, stały się pierwszymi wewnętrznymi programami lekowymi Anthropic - wcześniej firma przejęła też Coefficient Bio, startup AI dla biologii z dwoma współzałożycielami i mniej niż 10 pracownikami. Pierwsze wyniki dotyczą dystrofii mięśniowej wrodzonej związanej z LAMA2: mutacje genu kodującego lamininę-α2 osłabiają zakotwiczenie włókien mięśniowych w otaczającej tkance, a Mithril opracował przeciwciała bispecyficzne wiążące dwa cele i tworzące mostek molekularny. Firma osiągnęła dowód koncepcji na myszach w mniej niż 18 miesięcy; w raporcie technicznym, który czeka na recenzję, siedem myszy otrzymujących jeden z formatów przeciwciała miało około dwukrotnie większą siłę chwytu i szczytową siłę tricepsa niż cztery myszy z grupy kontrolnej w wieku około sześciu tygodni. Zastrzeżenia metodologiczne: przydział do grup według miotu bez randomizacji, testowanie grupy badanej 126-161 dni po kontrolnej i przeniesienie kolonii pomiędzy - autorzy wskazują na konieczność równoległej, zaślepionej replikacji.
Sieć restauracji sałatkowych Sweetgreen wprowadza nowy plan wynagrodzeń i premii, który podniesie roczne uposażenie kierowników najlepiej prosperujących lokali powyżej 200 tys. USD. Aby kwalifikować się do najwyższych widełek, kierownik musi mieć co najmniej trzy lata stażu, a nowa premia od uczestnictwa w przychodach (revenue-share) bezpośrednio nagradza liderów, gdy ich lokal przekroczy cele sprzedażowe. Kierownicy mogą też otrzymywać akcje Sweetgreen w zależności od wyników. Dyrektor operacyjny Jason Cochran powiedział Business Insider, że plan ma postawić firmę w czołówce restauracji pod względem całkowitego wynagrodzenia kierowników generalnych i pomóc przyciągać oraz zatrzymywać pracowników. Typowy staż kierownika restauracji wynosi od trzech miesięcy do 10 lat, a zespół jednego lokalu liczy około 25-50 osób. Współzałożyciel i dyrektor generalny Jonathan Nemen podkreślił, że przy zbliżaniu się do 300 restauracji firma mocno stawia na swoich 'Head Coachów', a zmiany są częścią szerszego programu poprawy retencji i szkoleń.
Poundland, brytyjska sieć dyskontowa, znalazła się na krawędzi niewypłacalności. Firma zatrudnia ponad 12 tys. osób i prowadzi około 600 sklepów w Wielkiej Brytanii, a jej upadek byłby jednym z największych w sektorze handlu detalicznego od lat. Właściciel, Gordon Brothers, który kupił spółkę za 1 funta w 2025 r., domaga się spłaty 30 mln funtów pożyczki akcjonariusza. Zdaniem właściciela pełna spłata jest bardziej prawdopodobna, jeśli Poundland zostanie podzielony na części i sprzedany segmentami. Martin Property Group, który miał być preferowanym oferentem, zaoferował pełną spłatę na dotychczasowych warunkach, ale Gordon Brothers obawia się, że spółka może zostać zlikwidowana przed terminem płatności. Trzech członków zarządu z Martin Property Group jest bliskich rezygnacji w związku ze sporem o proces sprzedaży. Gordon Brothers analizuje obecnie inne oferty, głównie od konkurentów z branży, m.in. CDS Superstores (właściciel Wilko i The Range), Fortress (Poundstretcher) oraz Modella (TG Jones), zainteresowanych przejęciem części biznesu.
Od kwietnia 2027 roku osoby poniżej 65. roku życia będą mogły wpłacać na konta cash ISA maksymalnie 12 tys. funtów rocznie, zamiast dotychczasowych 20 tys. funtów. Pozostałe 8 tys. funtów limitu trzeba będzie ulokować w inwestycjach, m.in. w akcje i obligacje. Building Societies Association ostrzegło kanclerza w tym tygodniu, że zmiany nie zachęcą do inwestowania i zaapelowało o dwuletnie wstrzymanie reform. Szefowa BSA Sarah Harrison powołała się na badanie Uniwersytetu w Bristolu, według którego osoby posiadające cash ISA były o 83 proc. bardziej skłonne do późniejszego inwestowania, co pokazuje, że oszczędzanie gotówkowe bywa pierwszym krokiem do szerszego zaufania finansowego. Aż 7 na 10 posiadaczy cash ISA sprzeciwiało się obniżeniu limitu. W roku podatkowym 2023-4 z cash ISA korzystało ponad 15 mln osób. Doradczyni finansowa Kirsty Stone zwróciła uwagę, że zmiana rodzi pytania u osób intensywnie oszczędzających.
Kanclerz John Healey ma w środowym budżecie utrzymać roczny limit wpłat na cash ISA na poziomie 20 tys. funtów, wycofując się z cięcia do 12 tys. funtów zapowiedzianego wcześniej przez Rachel Reeves - poinformował we wtorek Financial Times, powołując się na osoby znające sprawę. Reuters nie potwierdził niezwłocznie tych doniesień. Kwota 20 tys. funtów odpowiada około 26 626 dolarów. Cięcie miało skierować oszczędności Brytyjczyków do spółek krajowych, jednak Building Societies Association ostrzegło kanclerza, że zmiany nie zachęcą do inwestowania, a 7 na 10 posiadaczy cash ISA sprzeciwiało się obniżeniu limitu.
Gates przedstawił tę tezę w wywiadzie dla programu "Decoder" The Verge, prowadzonym przez Nilaya Patela, udostępnionym 22 października. Wskazał, że młodsi ludzie mogą dosłownie zdecydować: "bądźmy jak Amisze i używajmy AI tylko do określonych rzeczy". Rozważania osadził w scenariuszu, w którym AI i roboty wykonują większość dzisiejszej pracy ludzkiej, a towary i usługi stają się powszechnie dostępne - co jego zdaniem tworzy problem celu i sensu, a nie tylko zatrudnienia. Współzałożyciel Microsoftu zaproponował, by część zawodów - opieka nad dziećmi, przygotowywanie jedzenia, sztuka i sport - pozostała zastrzeżona dla ludzi, nawet gdyby AI wykonywała je lepiej. Zaznaczył, że nie chodzi o rezygnację z AI, lecz o uznanie, że efektywność nie jest jedyną wartością. "Może będziemy musieli wykształcić w sobie smak do tego, by nie używać technologii w maksymalnym stopniu" - powiedział, dodając, że decyzję o tym, jak żyć z AI bez utraty poczucia sensu, pozostawia młodszemu pokoleniu. Dla rynków to komentarz wizerunkowy bez przełożenia na wyniki spółek czy politykę technologiczną.
Po prezentacji iMaca Apple odświeżyło także podstawowego, 14-calowego MacBooka Pro, wyposażając oba modele w chip M6. W iMacu M6 występuje w dwóch wariantach: z dwoma portami Thunderbolt (10-rdzeniowy CPU i 10-rdzeniowy GPU, do 24 GB RAM i 1 TB pamięci) oraz z czterema portami Thunderbolt (12 rdzeni CPU i GPU, do 32 GB RAM i 2 TB pamięci), a MacBook Pro oferuje wyłącznie wariant 12-rdzeniowy z maksymalnie 32 GB RAM i 4 TB pamięci. W porównaniu z M4 w iMacu producent obiecuje do 40 proc. szybszy CPU, dwukrotnie szybszą grafikę i blisko pięciokrotnie szybszą sztuczną inteligencję na urządzeniu oraz dwukrotnie wyższą wydajność odczytu i zapisu SSD, natomiast w MacBooku Pro przejście z M5 na M6 ma dać do 30 proc. szybszą grafikę i dwukrotnie wyższą wydajność Neural Engine. Oba komputery otrzymały też chip N1 odpowiedzialny za Wi-Fi 7 i Bluetooth 6; iMac można skonfigurować z Ethernetem do 2,5 Gb/s, a MacBook Pro nadal nie ma portu Ethernet. Ceny startują od 1499 dolarów za iMaca z dwoma portami i 1699 dolarów za wersję z czterema portami, natomiast MacBook Pro z M6 kosztuje od 1999 dolarów; zamówienia przedpremierowe rozpoczną się 28 października, a wysyłka 6 listopada.
Wpływ na rynek: ↑ AAPL - chip M6 daje do 40 proc. szybszy CPU i dwukrotnie szybszą grafikę niż M4 w iMacu
Zdjęcie chińskiego promu kosmicznego wykonał w 2024 roku komercyjny satelita obrazujący firmy Vantor (wówczas działającej jako Maxar), która dostarcza zdjęcia rozpoznawcze wojsku i służbom wywiadowczym USA. Ujawniono je publicznie dopiero w poniedziałek, w odtajnionej ocenie zagrożeń Defensywnej Agencji Wywiadowczej (DIA) dotyczącej bezpieczeństwa USA w przestrzeni kosmicznej. Pojazd ma skrzydła delta, drzwi ładowni, ciemną osłonę termiczną oraz rufowy moduł serwisowy z panelami słonecznymi - konstrukcyjnie jest w dużym stopniu kopią X-37B amerykańskich Sił Kosmicznych. Chiny od 2020 roku przeprowadziły cztery misje promu, trwające do dziewięciu miesięcy; czwarta, wystrzelona w lutym, wciąż znajduje się na orbicie. Nie wiadomo publicznie, ile takich pojazdów ma Pekin. Prom startuje w osłonie ładunku rakiety nośnej, działa jak satelita i po powrocie ląduje autonomicznie na pasie startowym, po czym jest przygotowywany do kolejnego lotu. DIA sugeruje dodatkowo, że Chiny mogą wkrótce umieścić w kosmosie broń energetyczną. Amerykańskie X-37B odbyły dotąd osiem misji, a najdłuższa trwała dwa i pół roku.
Ruch ten to odwrócenie o około 8,5 pkt proc. względem września, gdy indeks równo ważony tracił do klasycznego S&P 500 4,5 pkt proc. - według wyliczeń Yahoo Finance to największy miesięczny zwrot na korzyść przeciętnej spółki od co najmniej 1990 roku. W październiku równo ważony S&P 500 zyskał około 2,5%, podczas gdy klasyczny indeks stracił 0,9%. Źródłem dywergencji jest konstrukcja indeksów: w wersji ważonej kapitalizacją 10 największych spółek odpowiada za około 38% wagi, a sam Nvidia za około 7,5%, co wzmacnia wpływ megacapów powiązanych z budową infrastruktury AI. Inwestorzy wyprzedają półprzewodniki - indeks PHLX Semiconductor Index stracił w październiku około 12% - i rotują kapitał w resztę rynku przed wyborami śródokresowymi 3 listopada. Najmocniej rosną spółki energetyczne (około +13% w październiku) oraz dóbr konsumpcyjnych podstawowych (około +9%, najlepszy miesiąc od blisko pięciu lat). Podobny rozjazd widać w Tokio, gdzie price-weighted Nikkei 225 spadł w poniedziałek o 0,8% do 62 189,65 pkt, najniższego zamknięcia od 30 lipca, a szerszy Topix wzrósł o 0,18% do 3 972,98 pkt przy 1 928 spółkach rosnących i 1 543 spadających. Nikkei jest około 12% poniżej zamknięcia z 6 października (70 683,98 pkt), co odpowiada październikowemu spadkowi indeksu półprzewodników PHLX.
Wpływ na rynek: ↓ S&P 500, ↓ NVDA - klasyczny indeks stracił w październiku 0,9%, a Nvidia to ok. 7,5% jego wagi
Komitet Stałych Przedstawicieli UE zatwierdził w środę 21 października zmiany w Cyfrowym Omnibusie, obejmujące nowelizację RODO, ePrivacy oraz Data Act. Dokument zaprezentowany dzień później jako mandat Rady do negocjacji z Parlamentem Europejskim zawiera artykuł 88 bis, który pozwala na przetwarzanie danych osobowych do rozwoju i działania systemów AI w oparciu o „prawnie uzasadniony interes administratora lub osoby trzeciej” zgodnie z art. 6(1)(f) RODO. Zastrzeżono, że nie znosi to obowiązku wyboru właściwej podstawy prawnej ani prawa do sprzeciwu z art. 21 RODO, a przetwarzanie nadal podlega środkom technicznym i zabezpieczeniom. Max Schrems, honorowy przewodniczący NOYB, nazwał zmiany „cyfrowym wywłaszczeniem” Europejczyków, a organizacja oceniła, że przedkładają one interesy zarobkowe firm nad prawo do ochrony danych. Prace nad omnibusem trwały od dłuższego czasu - pod koniec listopada zeszłego roku wyciekły dokumenty robocze, co skłoniło NGO do listu otwartego do wiceprzewodniczącej KE Henny Virkkunen i komisarza Michaela McGratha. Teraz mandat Rady trafi do negocjacji z Parlamentem Europejskim, gdzie kształt przepisów może jeszcze ulec zmianie.
W sierpniu chińskie oficjalne rezerwy w amerykańskich obligacjach skarbowych spadły o 27 mld USD do 591 mld USD, co jest najniższym poziomem od 2008 roku. Dla porównania w 2011 roku Pekin posiadał papiery o wartości 1,3 bln USD, czyli 14 proc. wszystkich wyemitowanych obligacji USA, a obecnie jest to zaledwie około 2 proc. rynku. Równolegle z wycofywaniem się banków centralnych (ich udział spadł z 40 proc. w 2008 roku do 12 proc.) coraz większą rolę przejmują funduszy hedgingowe, które trzymają około 2,6 bln USD Treasuries, ponad 8 proc. rynku. UniCredit ocenia, że nowa struktura właścicielska tworzy „mniej stabilną równowagę”, ponieważ fundusze są wrażliwe na rentowność, działają z dźwignią i przy niewielkich ruchach yieldów mogą być zmuszone do gwałtownego delewarowania i margin calls. To czyni największy i najbardziej płynny rynek finansowy świata bardziej podatnym na skoki zmienności, a ryzyko koncentruje się obecnie bliżej domu - w segmencie „szybkich pieniędzy”, nie zaś w politycznie motywowanej wyprzedaży ze strony Chin.
Wpływ na rynek: ↓ obligacje USA - chińskie rezerwy w obligacjach spadły o 27 mld USD do 591 mld USD